W zasadzie jedynymi spółkami, których kursy zmieniają się wyraźne są Onet i Mostostal Zabrze. Pierwsza rośnie o 5%, druga w takim samym stopniu traci na wartości. Takie zachowanie kursu ma istotniejsze znaczenie dla Mostostalu, gdyż oznacza przekroczenie jesiennych minimów i jeśli na zamknięcie nie dojdzie do powrotu do 5,10 zł oznaczać to będzie powrót do głównego trendu malejącego, który może zepchnąć cenę do poziomu 4 zł. Większość popularnych wskaźników podąża za kursem, co potwierdza wiarygodność ruchu i raczej nie daje szans na obronę wsparcia.

Przykład Mostostalu dobitnie pokazuje, że oprócz kilku walorów kondycja szerokiego rynku jest w tej chwili fatalna. Wyraża to zarówno przebieg A/D Line, jak i indeksów cenowych naszego parkietu. Indeks cenowy całej GPW zniósł około 70% czteromiesięcznych wzrostów, zapoczątkowanych w październiku ub.r. Dużo lepiej wygląda indeks cenowy rynku podstawowego, który jest teraz na poziomie 38,2% zniesienia tych wzrostów, ale już dawno przełamał szczyt z listopada ub.r. Jest on także poniżej 61,8% zniesienia zwyżek z grudnia i stycznia, co sugeruje, że rynek jest w fazie korekty całego czteromiesięcznego wzrostu.

Na głównych rynkach w Europie mamy zwyżki po około 1%, ale nie są one istotne dla obrazu ich indeksów w dłuższym terminie.