Ze względu na bardzo niewielkie ruchy na rynku, sytuacja właściwie się nie zmienia. Kontrakty w krótkoterminowej perspektywie poruszają się w trendzie bocznym. Wsparciem jest lokalny dołek na poziomie 1315 pkt., natomiast oporem, którego jak dotąd nie udało się pokonać, połowa czarnego korpusu z 25 marca, czyli 1345 pkt. Pokonanie dolnego ograniczenia horyzontu doprowadzi najprawdopodobniej do śmielszego ataku na lukę hossy z 4 stycznia, która to od dłuższego czasu nie pozwala niedźwiedziom na mocniejszy ruch. Zamknięcie luki byłoby zdecydowanym sygnałem, iż rozpoczyna się trend spadkowy, który, biorąc pod uwagę wielkość kilkutygodniowej konsolidacji, mógłby być naprawdę imponujący. Dopóki jednak do tego mocniejszego ruchu nie dojdzie i kontrakty nie zamkną się poniżej 1290 punktów, sygnału takiego brak. Pokonanie poziomu 1345 punktów powinno z kolei doprowadzić do wzrostu, co najmniej do luki bessy z 12 marca. Średnioterminowym sygnałem kupna będzie jednak dopiero wyraźne przebicie 1420 punktów.

ADX z 14 sesji spadł do bardzo niskich wartości. Takie zachowanie tego wskaźnika często sygnalizuje koniec trendu bocznego i przejście rynku do bardziej dynamicznego ruchu. Ze względu na to, że okres stabilizacji jest dość długi opuszczenie jej może rozpocząć dłuższą tendencję. Warto w związku z tym spojrzeć na tygodniowy MACD, który jest bardzo blisko wygenerowania sygnału sprzedaży, a wystarczy do tego jedynie dalsze pozostawanie notowań na obecnych poziomach.

Sądzę, iż jedyną rozsądną strategią w obecnej sytuacji jest oczekiwanie na wybicie i zajmowanie pozycji zgodnie z jego kierunkiem. Uważam, że istnieje duże prawdopodobieństwo wyjścia z horyzontu dołem.

Piotr Zrobek

Analityk niezrzeszony