Na razie nie ma zbyt wiele przesłanek, mówiących o tym, że w piątek nastąpił na rynku jakiś przełom. Co prawda biała świeca robi wrażenie, ale nie można zapominać, że była ona głównie wynikiem wzrostu kursu Pekao. Właśnie zachowanie tej spółki w dniu dzisiejszym będzie bardzo interesujące. Jest ona notowana bez prawda do dywidendy i spada w pierwszej godzinie sesji do 103 zł. Od strony analizy technicznej piątkowa zwyżka była ruchem powrotnym do kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, więc by ta hipoteza się utrzymała przydałoby się wyraźne odbicie od tej linii. Na dziennych MACD i RSI mamy podwójne negatywne dywergencje, które przekonują do spadków. Nie zmieniają one jednak faktu, że póki co bank trzyma się bardzo dobrze i możemy mówić jedynie o próbie zmiany średniookresowego trendu, ale nie o tym, że to już się stało.

Największe obroty w pierwszej godzinie notujemy na PKN, którego kurs rośnie o 1% do 18,80 zł. Już w piątek akcjami tej spółki aktywnie handlowano, co wskazywałoby na wzrost zainteresowania nimi po dwumiesięcznym okresie zapomnienia. Ale dopóki nie będziemy mieli zamknięcia powyżej 18,90 zł nie można mówić o poprawie sytuacji.

W tle ciągle ważna jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, wpływająca wyraźnie na nastroje na amerykańskich giełdach. Ich perspektywy nie wyglądają dobrze.