Zazwyczaj jednak w sytuacjach tak szybkiego ruchu w górę rodzą się podejrzenia. Bo przecież, jeśli byliby chętni do akumulowania akacji po obecnych cenach to wykorzystaliby zniżki w USA do zbicia kursów i zbierania papierów po niższych cenach. Taki pośpiech przy zwyżkach występuje albo w czasie końcowej fazy hossy albo, gdy jest to przygotowanie gruntu pod dystrybucję. Obawiam się, iż dziś może realizować się właśnie ten drugi wariant.Nie zmienia to postaci rzeczy, iż ostatnie trzy sesje wprowadziły na rynek pewien ładunek optymizmu, że może jednak byki przejdą do ofensywy. Nie doszło jednak do przełamania bariery 1360 pkt., co gwarantowałoby utwierdzenie poprawy nastrojów. Odbicie do 1360 pkt. jest tylko odbiciem i nie można wykluczyć, iż przyjdzie je odpokutować.
Warto zwrócić uwagę na solidne obroty, jakie mamy od początku notowań. Wynoszą one 85 mln zł i wcale nie są wynikiem dużego obrotu na jednym walorze. Co prawda około 20% z tego przypada na Pekao, gdzie właściciela zmieniło już 100 tys. akcji, ale również inne walory są aktywnie handlowane. To wskazuje, że możemy mieć całkiem ciekawą sesję, a jeśli obroty na tym poziomie utrzymają się do końca notowań to i informacje o aktualnym układzie sił na rynku mogą być ciekawe.