Od strony analizy technicznej pojawiły się ostatnio zwiastuny poprawy w postaci sygnału kupna na MACD i przełamania spadkowej linii przez RSI, ale jeśli uznajemy, iż rynek pozostaje w trendzie horyzontalnym, to są one mało istotne. Zresztą widać po MACD, że nie za bardzo ma on siłę oddalić się od średniej, co zmniejsza wiarygodność sygnału. Wokół rynku nie pojawiły się informacje, które mogłyby fundamentalnie uzasadniać zwyżki. Choć jednocześnie słabe wyniki TP.S.A. i zapowiedź KGHM uwzględnienia w raporcie za I kwartał roszczeń podatkowych wydają się w dużym stopniu uwzględnione w aktualnej wycenie. Bardziej niepokojące są wieść z amerykańskiego podwórka, gdzie rozszerza się dochodzenie w sprawie ewentualnych malwersacji księgowych w Xeroxie. Już niedługo mogą zostać wniesione do sądów pozwy cywilne przeciwko byłym i obecnym szefom spółki. A o tym, że coś musi być na rzeczy, świadczy zgodna firmy na zapłacenie najwyższej kary w historii obrotu papierami wartościowymi w USA (10 mln USD). W kontekście zbliżania się okresu publikacji wyników za I kwartał jest to zła informacja, ale wiele zależy od tego, jak mocno zaistnieje ona w mediach. Takiego szoku, jak sprawa Enrona, na pewno to już nie wywoła, ale może o tym inwestorom przypomnieć.
Warto też odnotować poprawę wizerunku DJIA po ostatnich notowaniach, ale obraz S&P500 i Nasdaq niewiele się zmienił i każe obawiać się dalszych zniżek. Tym indeksom nadal bliżej do ważnego wsparcia, niż poważnego oporu.