Dziś są one wyceniane na 12,70 zł, czyli na poziomie poprzedniego dołka, który w dniu wczorajszym, pomimo silnego naporu podaży, udało się obronić. Publikacja wyników za I kwartał przez fińską Nokię popsuła nastroje na największych giełdach w Europie. Co prawda zysk był zgodny z oczekiwaniami, ale spółka obniżyła prognozę sprzedaży zarówno na II kwartał, jak i na cały rok. W wyniku tych rozczarowujących informacji DAX oddał całą wcześniejszą zwyżkę (około 0,8%) i jest teraz już 0,3% na minusie. Podobnie stało się w Paryżu i Londynie. Również kontrakty na Nasdaq przeszły na południową stronę, tracąc wcześniejszy wzrost.

Oprócz Tepsy wyróżniają się dziś papiery Elektrimu, które rosną o 10% do 4,78 zł, co jest głównie wynikiem zapewnień, iż spółka nie straci aktywów energetycznych. Trudno jednak sytuację w tej firmie i wokół niej uznać za czytelną, co wpływa na obniżenie atrakcyjności jej akcji.

Kolejny dzień tracą papiery Softbanku, któremu nie pomogło dementi prezesa, mówiące o tym, że nie ma konieczności tworzenia nowych rezerw. Jednak fakt, iż na siedem ostatnich sesji kurs tylko raz się nie zmienił, a na pozostałych zniżkował (dwukrotnie dość mocno), skłania do refleksji, czy aby w plotkach nie tkwi ziarenko prawdy. Wczoraj doszło do złamania wzrostowej linii, zaczepionej o dołek z października ub.r., a przed pogłębieniem zniżki broni poziom 27,50 zł, o którego utrzymanie będzie się dziś toczyć walka.