Do tego obroty w połowie generowane są przez TP.S.A. i PKN, a obrót ten wynosi w całości 60 mln zł. A mamy już blisko połowę sesji. Chyba najlepiej obrazuj ją fakt, że ING BSK jest dziś najbardziej płynnym papierem na rynku. Dużo gorzej już być nie może. W tym kontekście rozważania Giełdy na temat wydłużenia czasu trwania notowań są trochę humorystyczne.

Z przebiegu pierwszej połówki sesji wynika, że dziś nic ciekawego się nie wydarzy, a biorąc pod uwagę ostatnio obserwowaną tendencję, że rynek rośnie, gdy obroty są niskie, nie można wykluczyć, iż WIG20 w drugiej połowie notowań dorzuci jeszcze kilka punktów do obecnego wyniku. To jednak ani na jotę nie zmieni sytuacji na parkiecie. Trzeba czekać i już.