Koniec sesji mógłby być bardziej udany, gdyby nie pogarszająca się sytuacja Elektrimu, która przytłaczająco wpływa na pozostałych uczestników rynku. Jeszcze przed zawieszeniem notowań inwestorzy "obstawiali" przyjęcie układu przez wierzycieli spółki i papier był notowany na kilkuprocentowym plusie. Gdy było już jasne, że sąd układ umorzył, co otwiera drogę do zgłoszenia wniosku o upadłość Elektrim został przeceniony na zamknięciu prawie o 20%. Za jego akcje w ostatnich transakcjach płacono już tylko po 3,3 zł. Sporo także stracili posiadacze długich kontraktów czerwcowych na ten papier (-16,3%).

Sytuacja w Elektrimie negatywnie odbija się na kursie BRE Banku (-1,55%), który zniżkował pomimo wzrostów spółek z tego sektora. Inwestorzy nadal kupują BZ WBK (+2,6%), BPH PBK (+1,3%) i BIG BG (+1,3%). Stabilnie zachowuje się Pekao (0,0).

Ostania przecenę odreagowała Telekomunikacja Polska (+2,4%). Kupno jej akcji w najnowszym raporcie zalecają analitycy Credit Suisse First Boston. Nieznacznie zmieniła się wycena PKN Orlen (-0,3%) i KGHM (+0,4%).

Niewielkie wzrosty zanotowały firmy teleinformatyczne z wyjątkiem najsłabszego w tym sektorze Optimusa (-4,3%) oraz broniącego się przed upadłością Apeksimu (-10,5%).

Dariusz Jarosz