Uwagę zwracają notowania Agory, która drugi dzień walczy o utrzymanie wsparcia na poziomie 56,80 zł, wyznaczanego przez lutowy dołek. To bardzo ważne miejsce na wykresie, gdyż ogranicza od dołu trend boczny, trwający od początku roku. Dlatego zamknięcie poniżej tego poziomu oznaczałoby zmianę trendu na spadkowy w dłuższym terminie. Obroty już teraz są prawie takie sama, jak przez cały wtorkowy dzień, co wskazuje na niepewność posiadaczy tych walorów co do ostatecznego wyniku testu tej bariery popytowej. Jej obrona na zamknięcie sesji będzie sygnał za kontynuacją tendencji bocznej na całym rynku.
Ciekawe jest zachowanie kursu BRE, który tylko w początkowej fazie notowań wyraźnie spadł. Teraz utrzymuje się blisko wtorkowego zamknięcia, co wskazywałoby na to, że rozczarowujące, dużo gorsze od oczekiwań wyniki za I kwartał są już uwzględnione w cenie. Zobaczymy, czy zdoła się ona utrzymać na obecnym poziomie do końca dnia, ale jeśli tak, to znaczy, że trudno będzie rynek wyrwać z objęć trendu bocznego. Jeśli na tak złe informacje kurs nieznacznie tylko reaguje, to oznacza, iż jesteśmy w punkcie równowagi, gdzie złe informacje równoważą się z dobrymi. Te spółki, głownie banki, które do tej pory nie spadały mają dobre wiadomości w cenach i tak samo te, które do tej pory były najsłabsze zdyskontowały już znaczną część złych wiadomości.
Wskaźnik kwietniowej inflacji w USA nie powinien poruszyć zbytnio rynków, bo był bardzo bliski oczekiwań. CPI wzrósł o 0,5% wobec szacunków w przedziale 0,2-0,4%, a inflacja bazowa wzrosła o 0,3% wobec prognozy 0,2%. O 15.15 dużo ważniejsze dane z sektora przemysłowego.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu