Ton dzisiejszej zwyżce nadają głównie Prokom i Softbank, które rosną po około 2,5%. Kurs Prokomu jest najwyższy od stycznia 2001 r., co pokazuje, że choć trend wzrosty znacznie stracił na swoje dynamice to jednak nadal dominuje on na rynku tego waloru. Jednak inwestując w niego warto pamiętać o negatywnej dywergencji, jaka jest widoczna na wskaźniku akumulacja-dystrybucja. Tworzy się ona dość rzadko, więc i ma ona większą wiarygodność. Strategia posiadaczy tych akcji może zostać oparta na obserwacji z dotychczasowego przebiegu trendu, w czasie którego ani razu nie doszło do spadku poniżej poprzedniego szczytu wyższego rzędu. Ostatni taki szczyt wypadł na poziomie 152 zł i to w okolicach tej wartości warto umieścić zlecenie obronne.

Wzrost Sofbanku niewiele zmienia w jego obrazie technicznym. Po mocnym wystrzale z 16 maja i zamknięciu przy 25,20 zł, od kilku dni kurs stabilizuje się powyżej tego poziomu. Na razie wygląda to na korektę wcześniejszych spadków, choć spoglądając na wykres z dłuższej perspektywy można postawić tezę o dominacji trendu bocznego z ograniczeniami na wysokości 21 i 31 zł. Jego szerokość pozwala na krótkoterminowe inwestycje, ale mam wątpliwości, czy jest teraz dogodny do tego moment do kupowania tych akcji. W horyzoncie powinno kupować się na wsparciu, a sprzedawać na oporze. Obecnie jesteśmy w połowie horyzontu, a od oporów w postaci dołków z lutego i marca dzieli nas tylko niecałe 1,5 zł.