W kwietniu zwiększyły się też, najszybciej od października ub.r., zamówienia w amerykańskim przemyśle. Rosły notowania większości przecenionych w ostatnich dniach spółek typu blue chip, wśród których wyróżniły się m.in. Intel i Wal-Mart Stores. Drożały też walory spółki farmaceutycznej Bristol Squibb w związku ze spekulacjami na temat jej fuzji z brytyjskim koncernem GlaxoSmithKline. Bardzo silnie staniały natomiast papiery firmy Palm, produkującej małe przenośne komputery, która zapowiedziała słabe wyniki finansowe. Mimo to do godz. 18.00 czasu polskiego Dow Jones wzrósł o 1,07%, a Nasdaq Composite o 1,15%.
W piątek pojawił się też popyt na przecenione walory spółek z Europy Zachodniej. Straty odrabiały przede wszystkim firmy związane z branżą telekomunikacyjną - takie jak Deutsche Telekom, Nokia czy Ericsson. W Paryżu, gdzie indeks CAC-40 zyskał 0,33%, najjaśniejszym punktem był koncern medialny Vivendi Universal. Jego akcje zdrożały o ponad 4%. Po sensacyjnej porażce Francji z Senegalem w meczu otwarcia mundialu staniały natomiast papiery telewizji TF1. Rosną bowiem obawy, że ekipa obecnego mistrza świata nie wyjdzie z grupy, co zmniejszy oglądalność tej telewizji. W Londynie, przed wydłużonym weekendem, obroty był niższe niż zwykle. Taniały papiery GlaxoSmithKline na wieść o możliwej fuzji z British Squibb. Drożały akcje banków i spółek naftowych. Ostatecznie wskaźnik FT-SE 100 zyskał 0,88%. Niemiecki DAX do godz. 18.00 wzrósł o 1,71%.
Na Dalekim Wschodzie o 0,05% spadł tokijski Nikkei 225. Negatywnie na nastroje inwestorów wpłynęło obniżenie ratingu dla Japonii przez Moody's. Mocny jen nadal szkodził spółkom eksportowym. Hang Seng stracił natomiast 0,69%.
Łukasz Korycki
PARKIET