Reklama

Wzrosty w spokojnej atmosferze

Pod nieobecność amerykańskich inwestorów, którzy w czwartek świętowali Dzień Niepodległości, handel na czołowych europejskich pakietach odbywał się także w nieco świątecznej atmosferze.

Publikacja: 04.07.2002 18:27

Nie przeszkodziło to jednak indeksom rosnąć.

Euroland miał do nadrobienia zaległości ze środy, kiedy to amerykańskie indeksy zaczęły odrabiać poranne straty, dokładnie w chwilę po zamknięciu frankfurckiej giełdy. W zwyżce europejskim indeks pomogły też dobre dane napływające z gospodarki niemieckiej. Tamtejsze ministerstwo finansów podało, że zamówienia w przemyśle wzrosły w maju o 3,1% w ujęciu miesięcznym. Taki wynik pozytywnie zaskoczył analityków, którzy prognozowali zwyżkę zaledwie o 0,1%. To był kolejny powód dla którego inwestorzy kupowali akcje. Ostatnim pretekstem do zwyżki, była niewątpliwie nadzieja, iż pomimo licznych ostrzeżeń ze strony FBI, w USA nie dojdzie do żadnych zamachów terrorystycznych A to powinno wywołać naturalne uczucie ulgi wśród tamtejszych inwestorów, która następnie przełoży się na większe zainteresowanie akcjami i być może będzie początkiem summer rally.

W tej oto atmosferze, europejscy inwestorzy kupowali w czwartek akcje, powodując wzrost indeksów. W przypadku niemieckiego Xetra DAX oraz francuskiego CAC-40, jest to szczególnie ważne, z uwagi na sytuację techniczna. W obu bowiem przypadkach, wsparcia utworzone przez minima z 26 czerwca br., nadal są aktualne. Sprawia to, że w chwili obecnej, to strona popytowa ma większe szanse na zdobycie przewagi na rynku w krótkim terminie. Zwłaszcza, że dołki utworzone po zamachach z 11 września ub.r., nadal stanowią najbliższą istotną barierę popytową.

Znacznie gorzej prezentuje się londyński FT-SE 100. Na wykresie tego indeksu, przewaga strony podażowej jest dość wyraźna. Długie czarne świece z wtorku i środy, jasno pokazują, która strona rynku ma przewagę. Jeżeli w piątek byki nie zaatakują, doprowadzając do zdecydowanego powrotu indeksu powyżej 4434 pkt. (dołek z 21 września ub.r.), to należy liczyć się z dalszym spadkiem. Spadkiem, którego zasięg trudno już prognozować, gdyż poziomy wsparć są bardzo odległe.

Marcin R. Kiepas

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama