Negatywny wpływ na wyniki Banku Pekao SA będą miały również rezerwy, utworzone w związku z zaangażowanie Banku wobec Stoczni Szczecińskiej.
Komentarz BM BPH PBK:
Spekulacje o możliwym obniżeniu przez Pekao optymistycznych prognoz na 2002 rok miały miejsce praktycznie od momentu nagłośnienia sprawy upadłości Stoczni Szczecińskiej. Wówczas bank wydał komunikat, w którym szacował potencjalne straty z tytułu zaangażowania kredytowego w Stoczni na 150 mln zł. Obecna skala zmiany prognozy zysku netto z 1,4 mld zł na 1 mld zł nie jest więc wyłącznie efektem problemów Stoczni i może stanowić dla rynku niemiłe zaskoczenie, zwłaszcza wobec uspokajających zapowiedzi banku które miały miejsce jeszcze około miesiąc temu. Bank tłumaczy obniżkę prognoz sytuacją makroekonomiczną w kraju. Problemy podmiotów zagrożonych upadłością i mających kłopoty z płynnością przekładają się na wyniki całej branży bankowej, która przeżywa w ostatnich tygodniach na giełdzie złe chwile. Prognoza Pekao jest zapowiedzią wyraźnego pogorszenia wyników także innych banków, które są dotknięte tymi samymi problemami. Jednocześnie Pekao zapowiada zaostrzenie polityki kredytowej oraz wdrożenie bardziej konserwatywnej polityki rezerw. Powinno to zostać pozytywnie odebrane przez rynek, chociaż Pekao nie należy do grona spółek podejrzewanych o możliwość kreowania wyników poprzez operacje księgowe. Pomimo korekty prognozy Pekao dalej pozostaje liderem sektora bankowego pod względem dochodowości. Nowa prognoza kończy spekulacje na temat sytuacji banku, a skala przeceny akcji banku w ostatnim okresie wskazuje, że słabsze wyniki są już w dużej mierze uwzględnione w wycenie rynkowej.