Zamknięcie na tej wysokości dawałoby szansę na kontynuację wzrostów, zapoczątkowanych w piątek. Spadek na koniec dnia poniżej tej wartości znacznie te szanse zmniejszy.

Niepokojącym elementem jest to, że na spółkach, które rosną albo utrzymują się na poziomie ostatniego zamknięcia, obroty są niewielkie, co oznacza, że podaż dziś odpuściła. Tu jednak, gdzie obrót jest spory to i znaczny jest spadek. Chodzi przede wszystkim o Pekao, gdzie wolumen jest już taki sam, jak w piątek, ale też o BPH PBK, Prokom i BRE. Dwóm największym wzrostom, czyli Softbankowi i Tepsie towarzyszą wyraźnie mniejsze obroty, niż w piątek.

W Eurolandzie panuje nadal optymizm, ale nie ma on dziś żadnego przełożenia na ruchy inwestorów, operujących na naszym rynku. Wzrost kontraktów na Nasdaq, wynoszący 14 pkt., podtrzymuje wiarę w dobry początek sesji w USA, więc można przypuszczać, ze do 15.30 niewiele się zmieni na zagranicznych giełdach. Dziś nie ma żadnych danych makro. Dopiero jutro zostanie opublikowany indeks nastrojów Conference Board. Zobaczymy, co przyniesie ten raport po dość zaskakującej korekcie z piątku indeksu opracowywanego przez Uniwersytet Michigan. Indeks CB nie uwzględnia sytuacji na rynkach akcji, więc jest wystawiony na mniejsze wahania nastrojów.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu