Tym niemniej wydaje się, że dopóki do spadków nie dołączą inne większe walory do wyraźniejszej zniżki WIG20 nie dojdzie.
Po stronie spółek, które mogą zadecydować o przebiegu drugiej połowy sesji trzeba wskazać PKN, TP.S.A. i KGHM. Wszystkie z nich nieznacznie zwyżkują. Gdyby ta tendencja miała się zmienić indeks ucierpi dużo wyraźniej, niż do tej pory. A przypomnę, że PKN utworzył wczoraj czarną świece, sygnalizującą czyhającą na wyższych poziomach cenowych podaż. KGHM wybił się poniżej lipcowego dołka i ma otwartą drogę do 10 zł. Tepsa nadal pozostaje w trendzie bocznym, a ostatnia nieudana próba wybicia w górę może zaowocować kolejnym ruchem do dolnego ograniczenia przy 10,20 zł.
Do tego dochodzi słaba kondycja BPH PBK. Wczoraj sesja zakończyła się ukształtowaniem czarnej świecy, a dziś tworzy się kolejna. Na razie spółka jest na małym minusie, ale obrót jest znaczny. Kurs spycha w dół dwumiesięczna linia spadków, choć do wsparcia w postaci ostatniego dołka przy 191 zł jest jeszcze sporo miejsca.
Na giełdach Eurolandu dziś dla odmiany wzrosty. DAX zyskuje nawet 4%, ale nie ma to większego znaczenia dla rozwoju wypadków u nas na rynku. Przypomnę, że WIG20 ma do wsparcia przy 1042 pkt. już tylko 6 pkt. Przez kolejne trzy godziny może być jeszcze bardzo ciekawie, choć krótkoterminowo sytuacja na rynku pozostaje w tej chwili jeszcze nierozstrzygnięta.