DAX w tym czasie traci grupo ponad 2%, lepiej jest w Paryżu i Londynie, gdzie zniżki wynoszą po około 1,4%. Jedna trzecia z ponad 90 mln zł obrotów została wygenerowana przez Pekao, który najwydatniej przyczynił się do wzrostu WIG20 w tej fazie sesji. Przekroczył poziom 74 zł, będący zaporą dla zwyżek przez ostatnie dwie sesje. Na pozostałych spółkach nie mamy większych zmian, co potwierdza, że rynek nadal wyczekuje i inwestorzy nie chcą w ciemno podejmować odważniejszych decyzji kupna. A że i nie ma w krótkim terminie powodów do zniżek to mamy to co mamy - trzeci tydzień stabilizacji w obszarze 1042-1090 pkt.
Ciekawie wygląda wykres BRE, gdzie od kilku dni mamy powolne wzrosty. Zbliżyły one kurs do ubiegłorocznego minimum przy 82,40 zł i dopóki ta wartość nie zostanie przekroczona można uznać to za ruch powrotny. Zamknięcie ponad tym poziomem pozwoliłoby myśleć o trwalszym ociepleniu klimatu wokół spółki.
Sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu zgodnie z prognozami o 1,2%, nieznacznie w górę skorygowano dane za poprzedni okres. To pozwoliło rynkom Eurolandu nieco zmniejszyć straty, ale wielkiego entuzjazmu na razie nie widać. Kontrakty na Nasdaq tracą 8 pkt., co podtrzymuje niepewność na giełdach.
WIG20 opór ma na poziomie 1062 pkt., czyli przy dzisiejszym otwarciu i w połowie czarnej świecy z 7 sierpnia. Zamknięcie powyżej niego byłoby pozytywnym sygnałem na jutrzejszy dzień.
Krzysztof Stępień