Zagraniczni inwestorzy wstrzymali w poniedziałek oddech przed publikacją wyników przez TP SA. Okazały się one lepsze niż oczekiwali analitycy. Dlatego dzisiaj walory telekomunikacyjnego potentata cieszyły się dużym popytem. Ich kurs wzrósł o 5,9% przy obrotach na poziomie 24,9 mln zł. Tyle samo wyniosły obroty na walorach PKN Orlen, których wycena wzrosła o 2,4%. Notowania największego banku, Pekao SA, zyskały natomiast o 5,7%. W tym przypadku wartość obrotów przekroczyła 57 mln zł. Dobrze prezentowały się także inne duże banki. Akcje BRE i BPH-PBK zdrożały odpowiednio o 3,2% i 3,1%. Z kolejnym spadkiem wartości portfeli musieli pogodzić się natomiast udziałowcy Budimeksu. Spółka ta najdłużej opierała się przecenom związanym z dramatyczną sytuacją w branży budowlanej. Na ostatnich sesjach jej kapitalizacja spadała już jednak po kilka procent.
Dla spekulacyjnie nastawionych inwestorów prawdziwą gratką był natomiast handel akcjami Oceanu. Nieprawomocne postanowienie o upadłości i potencjalny inwestor, który zapowiada ogłoszenie wezwania, jeżeli tylko uzyska zgodę KPWiG dają podstawy do znaczących wahań kursu. Tym bardziej, że Ocean jest już notowany bez widełek ograniczających zmiany. W rezultacie za akcje, które na otwarciu kosztowały 7 groszy w trakcie sesji płacono już nawet 54 grosze, czyli aż o 600% więcej. Na zamknięciu kurs wyniósł 32 grosze, co dało ponad 357-proc. wzrost.
Michał Nowacki