Bardziej zaniepokoił wzrost liczby nowych bezrobotnych. Ich liczba w ubiegłym tygodniu przekroczyła 400 tys. osób. Przyjmuje się, że taka liczba przekłada się na wzrost stopy bezrobocia, więc rzeczywiście to zła informacja i nie będzie sprzyjać odbiciu w USA. Kontrakty na Nasdaq od rana są na minusie, ale po ogłoszeniu danych straty się powiększyły i wynoszą ponad 10 pkt.
W tej sytuacji, pomimo dość ograniczonej aktywności naszych inwestorów, nie zanosi się na to, by WIG20 wybronił dziś 1120 pkt. A jeśli tak się stanie niedźwiedzie zrobią kolejny krok ku temu, by znów zapanować na rynku. Jednak kluczowego wsparcia 1 okolicach 1100 pkt. już dziś się nie da zaatakować. I dobrze, bo test przy takich obrotach nie byłby wiarygodny.
Warto zauważyć, iż drugi dzień na słabym rynku, zniżkom opiera się Softbank. To jedna z najsłabszych spółek z WIG20 i może nieco dziwić, że przy złych nastrojach ktoś zdecydował się na zbieranie tych akcji z rynku. Dzieje się to przy znacznych obrotach, choć są one wyraźnie mniejsze, niż wczoraj. Od strony technicznej jednak nic się nie zmienia i wciąż nie widać powodów do kupowania tych akcji. Można nawet zaryzykować tezę, iż na wykresie tworzy się formacja trójkąta z ograniczeniami na poziomie 14,40 zł od góry i 12,45 zł od dołu. Dopiero przekroczenie któregoś z tych poziomów pozwoli określić kierunek średnioterminowego ruchu.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu