Jako wsparcie oddziałuje nadal krótkoterminowa linia trendu w okolicach 1110 pkt.
Rynek jest w zupełnej przeciwfazie do tego, co dzieje się w Eurolandzie. Tam indeksy nie mają zbytniej ochoty na odbicie. Straty w Paryżu i Frankfurcie wynoszą po ok. 2%, w Londynie jest to 1,3%.
U nas najlepiej prezentuje się PKN, rosnący o blisko 2%, do 17,45 zł. Na tej spółce są też największe obroty na rynku, blisko 10 mln zł. To jedna trzecia całości obrotu. Po drugiej stronie jest Prokom, spadający o blisko 2%, do 110 zł. Przypomnę, że 5 września wejdą na rynek akcje obejmowane przez kadrę menadżerską. Ta potencjalna podaż może odstraszać od spółki, ale też o debiucie tych akcji wiadomo od dłuższego czasu, więc powinna być uwzględniona w aktualnej wycenie. Przy śladowych obrotach rośnie też Pekao, który ponownie przekracza poziom 89 zł. W przypadku pozostałych walorów prawie nic się nie zmienia, co dodatkowo potwierdza, iż sesja nie ma większego znaczenia dla układu sił na rynku.