W dalszym ciągu zniżki obejmują dużą grupę spółek, a aktywność inwestorów, choć nieco zmalała na trwającym odbiciu, jest i tak duża. Obroty są już prawie takie same, jak przez cały dzień wczorajszy i zbliżają się do 110 mln zł.
Europejski Bank centralny pozostawił stopy procentowe bez zmian, ale nikt tu innej decyzji się nie spodziewał. Dla inwestorów ważniejsze mogą być cotygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych w USA. Z nadzieją na dobre informacje nieco odbiły indeksy w Eurolandzie, ale i tak nie zaciera to wrażenia, iż kilkudniowe ocieplenie koniunktury dobiega końca i zagraniczne rynki wracają do trendu spadkowego, jaki zaczął się pod koniec sierpnia. Charakterystyczny jest wykres mniej popularnego wskaźnika FTSE30. Widzimy na nim kształtowaną przez blisko półtora miesiąca (od końca lipca do początku września) formację zwyżkującej flagi. Ostatnie wzrosty dotarły do dolnego ograniczenia tej formacji i nie zdołały jej zanegować. W związku z tym, że główny trend ma kierunek spadkowy trzeba przyjąć, że ruch powrotny został dopełniony i teraz będziemy mieli do czynienia z realizacją zasięgu ruchu, wynikającego z utworzonej formacji. Zakładając, że takie figury powstają w połowie ruchu potencjał zniżkowy trzeba określić jako bardzo duży. Korzystając z wysokości masztu podtrzymującego flagę można go określić na 36% od punktu wybicia, co pozwala przypuszczać, że indeks dotrze do 1180 pkt. z obecnych 1850 pkt.
Liczba nowych bezrobotnych wyniosła 426 tys., czyli sporo gorzej od prognoz na poziomie 400 tys. Rynki przyjęły to negatywnie.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu