Wybicie z 17 września okazało się przedwczesne i zostało powstrzymane przez ostatni szczyt (11/09/2002) i linię trendu spadkowego prowadzoną od szczytu z czerwca. Mamy zatem do czynienia z konsolidacją ze zwiększonymi obrotami podobną na przykład do tej z grudnia zeszłego roku. Część inwestorów oczekuje jeszcze mocniejszego spadku. Wiadomo, że wszyscy chętnie kupiliby akcje i kontrakty w okolicach 1000 punktów, tyle że na razie jesteśmy trochę wyżej, a jeśli już tam dotrzemy to zapewne za sprawą informacji, które zasieją niepewność i strach przed dalszymi spadkami. Zatem to co wydaje się atrakcyjne teraz, może za pewien czas być ryzykowne, ale tak to już jest.
Tymczasem GUS podał w środę wyniki sierpniowej produkcji przemysłowej, która spadła r/r o 1,1 %. Rozwiewa to jak na razie nadzieje na znaczne ożywienie, które ogłoszono już w zeszłym miesiącu i sprawia, że prognozy przyszłorocznego wzrostu autorstwa Ministerstwa Finansów wydają się coraz bardziej przesadzone.
Niestety słabe wyniki mogą osłabić sytuację nie tylko na naszym rynku - w USA dwóch liderów swoich branż (J.P. Morgan i Oracle) zapowiedziało niższe zyski w najbliższym czasie. Informacje o słabej koniunkturze na tyle mocno wpłynęły na amerykański rynek, że nie zareagował on na niewątpliwie pozytywną informację o spadku deficytu handlowego z 36,75 do 34,55 mld $.
Maciej Czajkowski