WIG20 po początku notowań na poziomie 1055 pkt. spadł poniżej 1050 pkt., gdzie od godziny się konsoliduje. Na atak na wsparcie przy 1040 pkt. się nie zanosi, nie udaje się też odsunąć zagrożenia jego testem.
Tak samo bezpłciowo, jak indeks, wyglądają największe spółki. Po wczorajszej przecenie nadal słaby jest KGHM, choć nieznacznie rośnie. Niewiele też zyskuje Tepsa, wyceniana na 11,65 zł. Powoli traci PKN, wyceniany na 16,20 zł, ale też nie wydarzyło się w jego przypadku nic rozstrzygającego.
Na rynkach Eurolandu trwa podobne wyczekiwanie. Indeksy zawisły na poziomie o 2-3% wyższym od ostatniego zamknięcia i czekają na to, by dowiedzieć się, czy wtorkowy rajd w górę w USA nie był przypadkowy i czy jest szansa na kontynuację ruchu w górę.
Można przypuszczać, że im bliżej będzie otwarcia w USA tym nastroje będą słabnąć, bo kontrakty na Nasdaq są na minusie, ale też nie powinno być jakiegoś dramatu. Zatem nie pozostaje nic innego, jak przeczekać.
Krzysztof Stępień