Reklama

FT-SE 100 wybronił się

Od początku środowych sesji w Nowym Jorku powróciły spadki cen akcji. Inwestorów zaniepokoiły kolejne ostrzeżenia dotyczące kondycji finansowej czołowych spółek. Dotyczyło to m.in. potężnego konglomeratu General Electric. Jego akcje zaczęły mocno tanieć na wieść o tym, że rekomendację obniżyli mu analitycy Morgan Stanley Dean Witter. Uznali, że spółka nie będzie w stanie podtrzymać obecnego tempa wzrostu.

Publikacja: 09.10.2002 21:36

Eksperci tego samego banku negatywnie ocenili też sektor motoryzacyjny (dzień wcześniej uczynił to CS First Boston), co ujemnie odbiło się na notowaniach takich spółek, jak General Motors czy Ford Motor. Ogólnie nastroje pogorszyły też wypowiedzi wpływowej analityk Goldman Sachs - Abbey Cohen, która obniżyła 12-miesięczną prognozę docelową dla indeksu Dow Jones z 11 300 pkt., do 10 800 pkt. Inwestorzy zdążyli już zapomnieć o obecnym na rynku jeszcze dzień wcześniej optymizmie, gdy w łagodniejszym tonie o perspektywie wojny z Irakiem wypowiedział się prezydent George W. Bush. Do godz. 18.00 czasu warszawskiego Dow Jones spadł o 1,65%, a Nasdaq Composite wzrósł o 0,18%.

Spadki przeważały też na czołowych giełdach zachodnioeuropejskich. Tendencja ta szczególnie była odczuwalna we Frankfurckie, gdzie indeks DAX do godz. 18.00 spadł o 1,07%. Wskaźnik został pociągnięty w dół m.in. przez banki Commerzbank i Deutsche Bank oraz producentów samochodów DaimlerChrysler i Volkswagen. Spadków nie zdołały odwrócić niespodziewanie dobre dane makroekonomiczne, mówiące o wzroście produkcji przemysłowej w sierpniu (1,8% w stosunku do lipca).

CAC-40 obniżył się o 1,4%. Inwestorzy w Paryżu najchętniej pozbywali się walorów spółki naftowej - TotalFinaElf, której szkodzi spadek cen ropy na rynkach. Podobnie było w Londynie, gdzie taniały papiery BP i Shell. Mimo to indeks FT-SE 100 zyskał 0,32%, ponieważ rosły notowania niektórych instytucji finansowych - Prudential i Royal Bank of Scotland, a także koncernu British Telecommunications, który otrzymał lepszą rekomendację od Merrill Lynch.

Łukasz

Korycki

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama