Pomimo tego, że obroty są większe, niż w piątek, a szerokość rosnącego rynku wyraźnie się poprawiła, to trudno oprzeć się wrażeniu, iż zwyżka WIG20 to głównie zasługa 2 walorów: TP S.A. i KGHM, zyskujących po blisko 4%. Na pozostałych spółkach jeśli już jest wyraźniejszy wzrost, to przy małym obrocie. Dlatego wydaje się, iż nic jeszcze nie jest przesądzone i końcowa część sesji będzie interesująca.
Atmosfera nieco siadła też w Eurolandzie. DAX z wcześniejszych blisko 4% zysku jest teraz około 3% na plusie, CAC zyskuje ok. 2,5%, a FTSE100 1,5%. To pozwala zbliżyć się tym indeksom do ostatnich szczytów, ale też nie dochodzi na razie do ich przełamania. Charakterystycznie zachowuje się jeden z najbardziej popularnych wskaźników, podążających za trendem - MACD. Dla wszystkich trzech indeksów dotarł do poziomu równowagi i tu ma problemy z kontynuacją zwyżek. Dlatego na nadchodzących sesjach warto zwracać uwagę na jego przebieg. Ewentualne przecięcie od góry średniej byłoby w takiej sytuacji sygnałem, zwiastującym zakończenie wzrostów. Odbicie od średniej i w efekcie pokonanie poziomu równowagi przemawiać będzie za dalszą zwyżką indeksów.
Kontrakty na Nasdaq są 14 pkt. na plusie, ale za kwadrans do gry włączają się inwestorzy zza oceanu. Wtedy ich notowania będą bardziej wiarygodne.