Nasdaq przy bardzo dużym wolumenie odbił się od oporu przy 1420 pkt., tworząc przy tym nieprzyjemną w swoim wydźwięku świecę. Do tego powstała trzecia luka hossy, którą ze względu na przebieg notowań można określić luką wyczerpania. S&P500 i DJIA nie zdołały się wybić z dwutygodniowych konsolidacji, naruszając jedynie nieznacznie jej górne ograniczenie. To znacznie przybliża realizację wariantu zakładającego, że październikowe wzrosty były jedynie korektą tegorocznych spadków, po której nastąpi dalsza część bessy.
Nasz rynek nie poradził sobie wczoraj po raz kolejny z oporem w okolicach 1190 pkt. W takich warunkach zewnętrznych powinno to zaowocować testem 1162 pkt., który w dłuższym terminie wydaje się kluczowym dla rozwoju sytuacji.
Obecnie WIG20 spada do 1171 pkt., czyli do wsparcia w postaci minimów z ostatnich sesji. Jego przełamanie otworzy drogę do sprawdzenia wytrzymałości 1162 pkt., gdzie nie tylko znajduje się przełamany niedawno sierpniowy szczyt, ale także połowa białej świecy z 28 października. Bariera jest zatem silna i niełatwo ją będzie przełamać, ale też gdyby tak się stało sygnał sprzedaży będzie wiarygodny i czytelny.
Dotychczas opublikowane wyniki spółek za III kwartał nie były dobre. Warto zwrócić uwagę, że dla Pekao nie tylko spadł zysk netto, ale też obniżyły się przychody z tytułu odsetek. Taką tendencję widać również w przypadku innych banków. To sygnał wyraźnego osłabienia koniunktury w tym sektorze gospodarki.