ComputerLand, BPH PBK, Optimus i Softbank spadły o 3-4%, blisko 3% straciła Agora. Sesja robi tym gorsze wrażenie, ze nasz rynek nie czekał na rozstrzygnięcia na światowych giełdach, a już od samego rana prezentował się kiepsko.

W tej sytuacji znacznie wzrasta prawdopodobieństwo tego, że październikowe zwyżki były korektą tegorocznych spadków. Zatrzymała się ona na wysokości 38,2% zniesienia, czyli mniej więcej w tym samym miejscu do którego dotarła większość popularnych indeksów światowych. Nie można wykluczyć, że tym samym również one wyczerpały swój potencjał korekcyjny. Początek sesji w USA, gdzie wskaźniki szybko przeszły na południową stronę pokazuje, ze byki są mocno zmęczone trwającymi zwyżkami i nie za bardzo już im się chce walczyć o utrzymanie formy przynajmniej do ogłoszenia decyzji FED. Wygląda na to, że jaka ona nie będzie nie zachęci do kupna akcji. Na giełdach Eurolandu też sesje przebiegły nieciekawie. Tylko w pierwszych minutach widoczny był zapał do kupna. Potem indeksy długo osuwały się w dół, by po przekroczeniu wczorajszych zamknięć przyspieszyć spadek. Chyba znów potwierdzi się zasada kupuj plotki, sprzedawaj fakty.

Po takiej sesji trudno być optymistą w perspektywie kolejnych notowań. Powrót poniżej 1162 pkt. podcina skrzydła zwolennikom dalszych wzrostów i neguje fakt zmiany trendu na wzrostowy na WIG20. Konsekwencją takiej sesji może być zniżka w rejon 1040 pkt.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu