Podłożem tego było odrzucenie przez iracki parlament rezolucji ONZ. Reakcja na tą informację potwierdza zmianę postrzegania perspektyw rynku przez inwestorów. Znów górę biorą obawy, co nie sprzyja poprawie notowań. DAX ma teraz 3056 pkt., czyli nieco więcej, niż na ostatnim zamknięciu, ale znacznie mniej, niż na początku sesji.
Na naszym rynku zrobiło się czerwono, jeśli chodzi o spółki z WIG20. Liderem spadków jest Softbank, zniżkujący o blisko 12%, do 8,45 zł. Istnieje zagrożenie, ze w ślad za Softbankiem pójdzie Prokom. Słaby dzień mają też spółki o mniejszej płynności - Amica, Budimex i PGF, tracące po ponad 3%. Dla wartości WIG20 duże znaczenie mają jednak niewielkie zwyżki Pekao i TP.S.A., ograniczające stratę indeksu. Ciekawa jest reakcja na dobry wynik BRE. Po początkowej zwyżce ok. 3%, teraz kurs zyskuje już tylko niecały 1%. To potwierdzałoby to, co pisałem w poprzednim komentarzu, czyli wliczenie w ceny pozytywnych wyników za III kwartał.
Dla dalszego przebiegu notowań kluczowe znaczenie będzie miało zachowanie Pekao i TP.S.A. Jeśli te walory pójdą w ślad innych dużych spółek, przecena pogłębi się i dojdzie do ataku na wsparcie w rejonie 1124 pkt. To ono zagradza drogę do testu luki hossy z połowy października. Na razie WIG20 wygląda tak, jakby zakończył odbicie na poziomie 1145 pkt. i powrócił do rozpoczętych przed tygodniem spadków. Tworząca się kolejna czarna świeca ma negatywne zabarwienie. W tej sytuacji przekroczenie 1135 pkt. powinno przełożyć się na spadek przynajmniej do 1124 pkt. w drugiej połowie sesji.