Sukcesem byków będzie już zamknięcie ponad 1162 pkt., ale póki co mają one bardzo duże szanse na pokonanie 1190 pkt. Z ostatecznymi wnioskami wstrzymałbym się jednak do końca notowań.
Po bardzo dobrym początku trochę osłabiła się koniunktura w Eurolandzie. DAX z wcześniejszych ponad 2% zysku jest teraz 1,5% na plusie. CAC i FTSE100 atakują poprzednie maksima, ale można przypuszczać, że ostateczny rezultat tego testu poznamy dopiero po rozpoczęciu sesji w USA. Na razie CAC rośnie o 2,8%, a FTSE100 o 1,7%. Kontrakty na Nasdaq zyskują 9 pkt., ale te na S&P500 prawie nie zmieniają swojej wartości.
Dziś o 14.30 mamy publikację cotygodniowego raportu z rynku pracy. Liczba nowych bezrobotnych za ubiegły tydzień ma wynieść według analityków 394-400 tys. wobec 388 tys. tydzień wcześniej. Później o 16.00 podana zostanie zmiana październikowych wskaźników wyprzedzających koniunktury - LEI. Mają one spaść o 0,1%. Potem o 18.00 zostanie opublikowany listopadowy wskaźnik aktywności gospodarczej w rejonie Filadelfii (Philadelphia Fed), który ma wzrosnąć w zależności od prognoz do 5 pkt. lub -0,5 pkt. wobec -13,1 pkt. w minionym miesiącu. Pytanie tylko, czy te dane wpłyną na rynki, a jeśli już to jak zostaną odebrane. Ostatnio nie ma jasnej reguły zachowań inwestorów w USA wobec publikowanych danych makro.