Na DAX-ie i kontraktach na amerykańskie indeksy utrzymują się duże wzrosty. U nas martwić nieco może poziom obrotów, które nie przekroczyły jeszcze 125 mln zł, ale jak wiadomo na naszym rynku niewielkie obroty raczej sprzyjają zwyżce, choć przy przełamywaniu ważnej bariery podażowej mogłyby być one większe. Zostało jednak jeszcze ponad 2 godziny do końca sesji i nie powinno być problemów z przekroczeniem piątkowej wartości obrotów (180 mln zł).

Wydaje się, że wszystko jest w rękach zagranicznych inwestorów. Jeśli na świecie utrzymają się tak dobre nastroje, to pewnie do końca dnia emocjonować będziemy się tym, czy uda się przełamać listopadowy szczyt. Trudno przy tym oprzeć się wrażeniu, że to, co dzieje się dziś na DAX-ie jest mocno przesadzone i nie jestem do końca przekonany, czy rynek kasowy w USA podzieli ten optymizm. Na razie jednak DAX wyraxnie wybija się ponad ostatni szczyt i dołek z początku września, pokonuje również główną linię tegorocznych spadków. Jeśli zatem do końca dnia utrzymają się tak dobre nastroje otrzymamy mocny sygnał kupna, zapowiadający zwyżki w kierunku 3800 pkt.

U nas Prokom i Comarch rosną po prawie 5%, po około 3% zyskują Pekao, TP.S.A. i PKN. Ze spółek z WIG20 tylko Amica nie idzie w górę, zatem nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń co do szerokości wzrostów. WIG20 opór ma przy 1257, a potem dopiero przy 1285 pkt.