To psuje nastrój na całym rynku i zniechęca do mocniejszego angażowania się w akacje. Inwestorzy mogą się obawiać, że inne spółki mogą podobnie negatywnie zaskoczyć, a przecież patrząc w dłuższym terminie na sytuację na światowych giełdach akcji trudno powiedzieć, by warunki do inwestowania w akcje były komfortowe. Sporo jest obaw na rynkach. Sprawa Iraku jest w dużym stopniu wliczona w ceny, ale ostatnio doszła kwestia Korei Północnej. Ostatnie dane makro nie dały powodów do optymizmu. Taka sytuacja znajduje odzwierciedlenie w wycenie euro i złota, które utrzymują się blisko rekordowych od kilku lat poziomów.

U nas aż 17 spółek z WIG20 jest na minusie. Oprócz przewodzącego spadkom BRE, wyraźnie traci Agora, coraz bardziej zdecydowanie zbliżająca się od dołka z lipca ub.r. Brakuje jej do niego ok. 1 zł. Po decyzji France Telecom i Kulczyk Holding o nieskorzystaniu z opcji kupna akcji TP.S.A. kurs spólki traci ok. 1%, ale obroty są znikome. Nadal jednak zagrożona pozostaje linia kilkumiesięcznego trendu wzrostowego. Po 1,5% zniżkują Pekao i BPH PBK, ale i tu wolumen obrotu jest skromny.

WIG20 po spadku na początku sesji do poziomu nieco ponad 1160 pkt., od południa nie podlega większym zmianom. Działa wsparcie wyznaczane przez połowę białej świecy z 23 grudnia. Jego przekroczenie będzie zapowiedzią testu 1153 pkt.

O 14.30 podane zostaną cotygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych. Ma ona wynieść 382-385 tys. osób. Na razie kontrakty na amerykańskie indeksy są mocno na plusie (Nasdaq 10 pkt., S&P500 7,2 pkt.).