Reklama

BM BPH PBK: Komentarz tygodniowy do rynku futures

W ostatni tygodniu na rynku nie zaszły żadne istotne zmiany. Zakres dziennych wahań wskazuje na wybitnie konsolidacyjny charakter ostatnich sesji i budowanie bazy pod większy ruch. Sytuacja na rynku kasowym, gdzie panuje wyraźne niezdecydowanie, którego wynikiem są bardzo niskie obroty i mały zakres zmian, powoduje, że duża część graczy przygląda się rozwojowi wydarzeń z boku, a inna, mając już zajęte pozycje, przy braku powodów do zmiany wcześniej podjętych decyzji, także czeka.

Publikacja: 24.02.2003 12:23

W tej sytuacji należy uzbroić się w cierpliwość i mieć tylko nadzieję, że wybicie przyjdzie szybko i nie powtórzy się scenariusz z okresu luty-maj 2002, kiedy to rynek przebywał w zniechęcającej i meczącej stagnacji.

Względnie większy zakres zmian cen kontraktów był pochodną zmiany nastawienia graczy futures podczas poprzedniego weekendu. Na sesji poniedziałkowej doszło do wysokiego otwarcia, a baza po długim okresie przebywania na minusie przybrała wartości dodatnie (do + 10pkt.). Było to wynikiem "poprawy" (trudno nazwać tak zwiększenie wątpliwości w sprawie Iraku) sytuacji geopolitycznej i mocnego odbicia na rynkach zagranicznych (głównie USA). Kolejne dni ujawniły słabość naszego rynku; doszło do zamknięcia luki, baza po kilku "pomyłkach" przyjęła wartości bliskie zera, a kolejne sygnały generowane przez rynek okazują się błędne (dotyczy to zwłaszcza analizy świec).

Zwrócić należy uwagę, że ostatni wzrost zakończony na początku tygodnia miał zasięg 33% spadków z połowy stycznia (dla WIG20 to 23,6%). Spadki z kolejnych dni zniosły z kolei ok. 50% poprzedzających je wzrostów, po czym rynek podjął kolejną słabą próbę wzrostu. Na wykresie zarówno WIG20, jak i kontraktów, widać hipotetyczne formacje odwróconej głowy i ramion. Zasięg wzrostu wynikający z tych formacji mógłby zaprowadzić kontrakty nawet w okolice 1200pkt. (dodatnio nachylona linia szyi formacji H&S i główna linia trendu spadkowego). Takiemu rozwojowi wydarzeń sprzyjać może spadek średniej wskaźnika TRIN. Jednak biorąc pod uwagę wyraźny brak siły rynku przy dojściu już do pierwszych istotnych oporów (1130-1140), scenariusz ten ma małą szansę realizacji. Należy pamiętać, że cały czas jesteśmy w trendzie spadkowym i po efektownym spadku z drugiej połowy stycznia pozycje krótkie są mniej ryzykowne. Przebicie ostatnich minimów powinno dać jednoznaczne sygnały zakończenia obecnej korekty i stanowić mocny argument za przetestowaniem strefy 1068-1075 i powrotem spadków.

W obrazie technicznym doskonale widać trwającą konsolidację i możliwość szybkiego jej zakończenia. Wskaźnik ruchu kierunkowego ADX, jak również prawdziwy zakres zmiany ATR, osiągnęły bardzo niskie wartości. Fakt ten potwierdza także znaczny wzrost liczby otwartych pozycji LOP (nie tylko z powodu obniżenia depozytu przez KDPW).

Podsumowując: wnioski płynące z AT co do kierunku wybicia są niejednoznaczne, jednak przy założeniu, że zarobić można na trendzie (a kierunek jest nieistotny), należy mieć nadzieję że dojdzie do rychłego wybicia i szybko reagować.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama