Zniżce towarzyszą znaczne obroty, duża jest też szerokość spadkowego rynku. To tylko potwierdza wiarygodność zniżki. Mamy też jeszcze jeden negatywny element. Ostatni z indeksów - TechWIG, który do tej pory pozostawał ponad linią trendu wzrostowego, wyprowadzoną z jesiennego, dziś tą linię przełamał. Zatem wszystkie indeksy mierzące koniunkturę na naszej giełdzie zakończyły odreagowanie w bessie. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu linię trendu przełamał WIG-Informatyka, obrazując pogorszenie koniunktury także w tym segmencie rynku.

Dziś jeszcze o 16.00 zostanie opublikowany indeks zaufania konsumentów Conference Board za luty. Oczekuje się jego spadku do 76,5-77 pkt. z 79 pkt. w styczniu. Ta publikacja może przesądzić o poziomie zamknięcia na naszym rynku, choć musimy brać pod uwagę, że w trendzie spadkowym sama obrona wsparcia to zbyt mało, by mówić o optymistycznym przesłaniu sesji.

Wnikanie w tej chwili w to, czy bardziej do spadków na świecie przyczyniają się czynniki gospodarcze, czy polityczne nie ma większego znaczenia. Trend jest wyraźny zarówno na polskim parkiecie, jak i na parkietach światowych. Widać strach przed kupowaniem akcji i aby on zniknął musi ustąpić niepewność i muszą się pojawić mocne przesłanki zachęcające do podjęcia ryzyka.

Zakończenie dnia poniżej 1090 pkt. dla WIG20 będzie wieńczyć pesymistyczne przesłanie notowań, ale też warto odnotować, że indeks szeroki, czyli WIG poprzednie minimum już wyraźnie pokonał. To także oznaka nabierania ponownie dynamiki przez spadki i niekorzystne przesłanie przed jutrzejszą sesją.