Za takim właśnie podejściem przemawia też pogorszenie w ostatnich dniach. Potwierdzeniem powrotu do zniżki będzie oczywiście dopiero sforsowanie minimum z 13 lutego (ok. 806.3 pkt.), ale jest dość prawdopodobne, że już w najbliższym czasie może dojść do ataku. Po drodze mamy jeszcze wsparcie na linii trendu opartej o dna z 10.10 ub.r. i 13.02 br. położonej obecnie na wysokości ok. 810 pkt., jednak istnieje spore ryzyko, że będzie ona niewystarczająca dla zatrzymania podaży.

Możliwość realizacji powyższego scenariusza sugerują także najszybsze wskaźniki. Stochastic wybił się ze strefy wykupienia dając sygnał sprzedaż, a CCI zmienił kierunek na spadkowy powracając poniżej poziomu neutralnego. Wynik testu wspomnianych wsparć będzie mieć kluczowe znaczenie dla kierunku ruchu w krótkim okresie. Ich obrona pozwoli myśleć o wejściu indeksu w konsolidację w najbliższym czasie. Przebicie otworzy z kolei drogę dla spadków w obszar 767-776 pkt., gdzie mamy dna z lipca i października ub.r. Trudno na obecnym etapie przesądzać wynik tej próby, ale nieco więcej przemawia za drugą możliwością.

Nasdaq Composite (18-25.02.03)

Po udanym odbiciu od wsparcia wyznaczonego przez dolną granicę spadkowego kanału trendu także początek ostatniego okresu był dla byków udany przynosząc mocniejszy wzrost i okno hossy w przedziale ok. 1310-1320 pkt. Później było już jednak znacznie spokojniej, a ostatnia sesja przyniosła próbę pociągnięcia w dół indeksu Nasdaq Composite. Tu jednak skuteczna okazała się powyższa luka, dzięki czemu do większej przeceny nie doszło. To lekko pozytywny element, jednak na tej podstawie trudno przesądzać kontynuację wzrostów w najbliższym czasie. O takim wariancie będzie można pomyśleć dopiero w momencie pokonania strefy 1361-1366 pkt., gdzie zlokalizowanych jest kilka ważnych poziomów oporu. Należą do nich 50% zniesienia spadków z połowy stycznia br. i 38.2% fali z początku grudnia ub.r. oraz lokalne szczyty z końca stycznia br.

Po przebiciu celem zwyżki powinna być strefa ok. 1401-1420 pkt., gdzie mamy kolejną silną barierę podażową, ale w tym rejonie prawdopodobne jest kolejne osłabienie i powrót do spadków Powyższe ograniczenie tworzy luka bessy z 17 stycznia, a wzmacnia położona w jej obrębie górna linia kanału wyznaczająca prawie trzymiesięczne spadki. Scenariusz taki w perspektywie najbliższych sesji uznać jednak należy za optymistyczny, gdyż istnieje ryzyko, że już z pierwszym z powyższych oporów popyt może mieć problemy. W tej sytuacji można więc spodziewać się, że wkrótce czeka indeks kontynuacja horyzontu pomiędzy powyższymi przedziałami.