Słabo też radzi sobie PKN, spadający o ponad 1%. Na tych dwóch walorach zostało zrealizowane ponad 2/3 dzisiejszych obrotów. Na reszcie spółek trwa marazm.

Taki brak odważnych do kupna nie jest dobrym sygnałem tym bardziej, że rynki eurolandu są dziś od rana na plusach. DAX zyskuje nawet ponad 1,5%, ale to nie ma wpływu na to, co dzieje się u nas. Bez echa przeszły pierwsze opublikowane dziś dane o dochodach i wydatkach konsumentów. Były one mniej więcej zgodne z oczekiwaniami, ale to nie oznacza, że były dobre. Utrzymuje się tendencja wskazująca na słabnięcie popytu konsumpcyjnego, co może zaniepokoić inwestorów. Kontrakty na amerykańskie indeksy są na niewielkich plusach, ale to raczej wynika z niezłej piątkowej sesji i wiary, że pozytywny trend będzie kontynuowany.

W sumie niewiele się dziś zmienia. WIG20 broni na razie wsparcie przy 1093 pkt., wyznaczone przez czwartkowe zamkniecie i piątkowe otwarcie. Przekroczenie tego poziomu na koniec dnia wpisywać się będzie w scenariusz rozpoczęcia w ubiegłym tygodniu nowej fali spadkowej, która w konsekwencji doprowadzi do testu 1040 pkt. Zapowiadałoby to atak na ostatnie minimum przy 1084 pkt. Utrzymanie wsparcia będzie oznaczać, że dziś zupełnie nic się nie zmieniło.