Miniony tydzień potwierdził jak silna bariera podażowa znajduje się na poziomie 1120-1126 pkt. Pozostaje pytanie : skoro są tak duże problemy z pierwszym oporem to co spowoduje jego przełamanie ??
W nadchodzącym tygodniu mamy tak wiele wydarzeń ,że wszelkie próby analizowania zachowania naszej giełdy zaczynają przypominać wróżenie z fusów. Fakt jest bynajmniej jeden: sprawdza się stara zasada mówiąca o tym że skoro udajemy "twardziela" i nic nas nie rusza to jak nadejdzie odbicie to też na tym nic nie skorzystamy. I taka też była końcówka tygodnia.
Zagrożeniem na początek tygodnia jest hipotetyczna formacja podwójnego szczytu na poziomie luki bessy 1120-1126 pkt. z linią szyi 1090 pkt. Jej przebicie powinno skutkować jednodniowym spadkiem o około 30pkt. co dawałoby nam ponowny test ważnego wsparcia wyznaczonego przez okno hossy z 11 października ub.r. w strefie 1061-1075 pkt. Ten scenariusz popierają najszybsze wskaźniki takie jak Oscylator Stochastyczny czy %R.
Takim ostatnim bastionem którego byki powinny poważnie bronić jest strefa 1030-1040 pkt. z ub.r. i wydaje się ,że pomoże nam w tym wojna z Irakiem , zapowiedzi min. Kołodki o ewentualnej dymisji w przypadku niepowodzenia jego planu oraz nowa "góra lodowa" która wypłynęła czyli chemia ciężka i plany umorzenia części długów. Te czynniki powinny przeważyć szalę na stronę podaży.
Żeby nie było tak smutno mogę napisać jedno iż rysuje się scenariusz tworzenia odwróconego RGR-a i akurat na przyszły tydzień pozostaje nam wymalować drugie ramię .