Te nagle zmiany nastrojów są wynikiem doniesień z frontu irackiego. Ofensywa wojsk koalicji nie posuwa się tak szybko naprzód, jak wcześniej sądzono, rośnie liczba ofiar, a prezydent Bush zapowiedział, że wojna może potrwać dłużej, niż wcześniej sądzono. Niestety, w najbliższych dniach spora zmienność nastrojów będzie się utrzymywać i inwestorzy będą pozostawać wyczuleni na wszelkie informacje z pola walki. Można sobie wyobrazić, że tak, jak w poprzednich tygodniach inwestorzy z niepokojem czekali na rozpoczęcie działań wojennych tak teraz z nadzieją będą czekać na zdobycie Bagdadu, czy unicestwienie Hussajna. To ograniczałoby w najbliższych dniach podaż, choć z drugiej strony trzeba stwierdzić, że potencjał patriotycznego wzrostu wynikający z rozpoczęcia wojny z Irakiem nie jest już chyba duży.
O możliwości popsucia się nastrojów na zagranicznych giełdach świadczy przełamanie przez DAX-a linii ostatniej fali wzrostów. Jest to zapowiedź ich korekty. Od tego, jak ona będzie przebiegać, zależeć będzie koniunktura na światowych giełdach w kolejnych tygodniach. Na razie marcowe odbicie nie różni się wiele od poprzednich korekt w bessie - jest równie emocjonalne, nie widać strachu przed kupowaniem akcji, a wybicie w górę nie zostało poprzedzone żadną konsolidacją. Z drugiej strony zwyżka była na tyle silna, że wyraźnie poprawiła obraz głównych indeksów. Dlatego jeden nawet silny spadek nie wystarczy, by przekreślić szanse na dalszą poprawę notowań. Ocenę dodatkowo komplikuje duże wykupienie rynków. Mnie samemu jest teraz trudno określić co może w obecnym tygodniu dziać się na świecie.
U nas udanej dla posiadaczy akcji piątkowej sesji znacznie wzrosły szanse na test 1140 pkt. dla WIG20. Nasz indeks na razie odrobił niecałe 33% tegorocznej zniżki, czyli sporo mniej niż indeksy rynków dojrzałych. Z jednej strony jest to wyrazem słabości warszawskiego parkietu, z drugiej stwarza możliwość nadrabiania zaległości. Kluczowe wsparcie to w tej chwili 1090 pkt. Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy obecnie fazie korekty fali spadkowej, rozpoczętej z poziomu ok. 1250 pkt. Pytanie jak daleko ona sięgnie. Czy zatrzyma go już 1140 pkt, czy też może uda się dotrzeć w rejon 1200 pkt. Ja mam duże trudności z określeniem tego poziomu.