S&P500 uporał się z kolejnymi ważnymi oporami, a zwłaszcza dolną granicą średniookresowej konsolidacji na poziomie ok. 875 pkt., by w ostatnich dniach ruszyć na niezwykle istotną barierę pochodzącą od linii rocznego trendu spadkowego. W piątek doszło do zdecydowanego testu i udało się ją sforsować, ale okazała się to kulminacja popytu. Kolejne dni działań w Iraku pokazały bowiem, że optymistyczne oczekiwania mogą okazać się na wyrost.

Obawy te znalazły potwierdzenie na początku obecnego tygodnia, kiedy to indeks powrócił poniżej oporu, a więc przebicie należałoby w tej sytuacji traktować jedynie jako naruszenie. Jednocześnie powyższa granica biegnąca obecnie na wysokości ok. 888 pkt. stanowi ciągle ważną zaporę dla wzrostów. Nieudane sforsowanie może zapowiadać wkrótce wystąpienie wyraźniejszej korekty, tym bardziej że od początku obecnych wzrostów jeszcze takowej nie było. Za możliwym osłabieniem przemawia również zachowanie najszybszych oscylatorów, które dały sygnały sprzedaży wychodząc ze stref wykupienia. Większych obaw nie budzi natomiast układ MACD i ROC, które znajdują się w trendach wzrostowych ponad swymi poziomami sygnału. Jest więc dość prawdopodobne, że na odreagowaniu się zakończy, a pierwszym silnym wsparciem powinien być poziom ok. 852 pkt.

Nasdaq Composite (18-24.03.03)

Pozytywny sentyment jaki w ostatnim czasie zapanował na większości rynków w związku w oczekiwaniami na łatwe i szybkie zwycięstwo w Iraku nie ominął także indeksu Nasdaq Composite. Po naruszeniu w ubiegły poniedziałek jednego z najsilniejszych oporów na górnej linii czteromiesięcznego kanału spadkowego przez większość ostatniego okresu wskaźnik utrzymywał się powyżej tej granicy. Zdecydowany atak popytu nastąpił w piątek na wieść o wybuchu wojny, ale chociaż sesja zakończyła się sporym wzrostem i sforsowaniem luki bessy w przedziale 1401-1420 pkt. świeca doji świadczyła o wyczerpujących się siłach byków. Obawy te potwierdziły się w ostatni poniedziałek, kiedy do doszło do mocnej przeceny i Nasdaq powrócił w obręb kanału.

Niektóre z obecnych przesłanek przemawiają za tym, że w perspektywie najbliższych kilku dni korekta może być kontynuowana. Należy do nich zachowanie najszybszych wskaźników, z których większość dała sygnały sprzedaży wybijając się ze stref wykupienia. Nie można też zapominać o oporze w postaci wspomnianej luki w przedziale 1401-1420 pkt. oraz położonym po drodze oknie bessy z poniedziałku w obrębie 1392-1403 pkt. Z drugiej natomiast strony stosunkowo blisko mamy mocne wsparcie w obszarze 1352-1360 pkt. tworzone przez połowę świecy z 17 marca oraz przebite szczyty z 21 lutego i 3 marca br. Można tu spodziewać się wkrótce aktywniejszego popytu, który w najbliższy