Niestety, nie jest to dobra wiadomość dla posiadaczy akcji, bo przecież przy obecnym sporym ryzyku na rynkach akcji nie chodzi o to, by na inwestycjach nie tracić, ale by na nich zarobić. A o tym trudno mówić. Do tego wczoraj zostało przełamane wsparcie na wysokości 1120 pkt., a do tej pory indeks nie zdołał powrócić powyżej niego. Można mieć wątpliwości co do wiarygodności przełamania wsparcia i właśnie potwierdzenia tego faktu będziemy oczekiwać od dzisiejszej sesji. Dla mnie po tym, co wczoraj zobaczyliśmy najbardziej prawdopodobnym wariantem jest test linii krótkoterminowego trendu na wysokości 1100 pkt. Nie rozstrzygam, czy zostanie przełamana, choć takie zagrożenie istnieje ze względu na to, że rynek do tej pory nie był w stanie przetestować 1140 pkt. na WIG20. To oznaka słabości kupujących. Trzeba jednak rozważyć wariant, w którym od miesiąca kształtuje się na wykresie formacja klina zwyżkującego. To dawałoby szansę na obronę 1100 pkt. i wykonanie jeszcze jednego ruchu w kierunku 1140 pkt.
WIG20 dość szybko znalazł się w pobliżu bardzo ważnego wsparcia. Niepokojąca jest duża szerokość zniżki, co w ostatnim czasie nie wróżyło nic dobrego na resztę dnia. Wydaje się, ze kluczowe znaczenie mogą dziś mieć dane o wydatkach i dochodach osobistych Amerykanów, które zostaną opublikowane o 14.30. Jeśli byłyby słabsze od oczekiwań, to przy całej niepewności na rynkach mogłyby przełożyć się na większe spadki. Ostatnio dane makro były prawie ignorowane, co można interpretować dwojako. Jako objaw siły rynków, bo te dane były nienajlepsze, albo uznać, że w pewnym momencie nastąpi skumulowana reakcja na te niezbyt krzepiące wiadomości.