Powrót nadziei na szybkie zakończenie wojny w Iraku w połączeniu z bliskością tych wsparć okazał się skutecznym impulsem dla ożywienia byków. Następne sesje upłynęły pod znakiem wyraźnych wzrostów, które szybko zamknęły lukę bessy w strefie 3633-3696 pkt. i przyniosły powrót indeksu ponad wspomnianą linię prawie rocznej przeceny.

Trudno wprawdzie traktować to jako sygnał powrotu do krótkoterminowego trendu wzrostowego, ale są podstawy do umiarkowanego optymizmu na najbliższe dni. Można bowiem oczekiwać, że celem zwyżki będzie wkrótce szczyt z 21 marca na poziomie ok. 3882 pkt. W obecnej sytuacji jest to kluczowy opór, którego pokonanie powinno w krótkim okresie zaprowadzić indeks w rejon ok. 4030 pkt., gdzie mamy kolejną istotną barierę podażową. Na obecnym etapie z większym prawdopodobieństwem można jednak oczekiwać tylko testu natomiast jego wynik jest kwestią otwartą. Układ wskaźników też nie jest w tym zakresie klarowny. Z jednej strony pozytywnie wygląda zatrzymanie spadków MACD w pobliżu średniej, ale z kolei ostrożność sugeruje ROC zdecydowanie opadający w kierunku linii neutralnej.

Xetra DAX (26.03-02.04.03)

Przez większość ostatniego okresu nic nie zapowiadało zmiany układu sił. Rynek pozostawał pod kontrolą podaży, a DAX kontynuował spadki. Tak było, aż do piątku kiedy to wskaźnik dotarł do kolejnego z ważniejszych poziomów wsparcia w postaci 61.8% zniesienia ostatniej fali zwyżkowej na wysokości 2400 pkt. Pomimo dużej przewagi niedźwiedziom nie udało się sforsować tej bariery, a ponowiona w poniedziałek próba też zakończyła się niepowodzeniem. Skuteczna obrona dała z kolei nadzieje bykom, które zwłaszcza na ostatniej sesji mocno pociągnęły rynek w górę.

Poprawę koniunktury potwierdziły wskaźniki. Stochastic wyszedł ze strefy wyprzedania dając tym samym sygnał kupna, a MACD i ROC wyhamowały spadki powyżej swych poziomów sygnału. To pozytywne elementy dające szanse na kontynuację zwyżki w perspektywie najbliższych kilku dni. Można oczekiwać, że zaprowadzi ona DAX w strefę ok. 2700-2760 pkt., która jest niezwykle istotna z punktu widzenia kierunku trendu w krótkim okresie. Mamy tu bowiem kilka silnych oporów, jak chociażby linia spadków z maja ub.r., wierzchołek ostatniego odbicia, czy górna granica niewielkiej konsolidacji z I połowy lutego. Dopiero po pokonaniu tego przedziału można więc będzie liczyć na wyraźniejsze wzrosty, których celem może w krótkim okresie być poziom 3000 pkt. Biorąc jednak pod uwagę znaczenie powyższych barier jest dość prawdopodobne, że popyt będzie miał problemy ze sforsowaniem i w tym rejonie może nastąpić kolejne osłabienie.