Umocnienie złotego wobec walut to efekt powrotu pozytywnych nastrojów na rynek na skutek zdobycia przez wojska alianckie irackiej stolicy - Bagdadu. Początek tygodnia przyniósł wzrost zainteresowania polskimi papierami skarbowymi wśród inwestorów zagranicznych co skutkowało wzrostem wartości PLN. Również uspokojenie sytuacji politycznej oraz pozytywny wynik głosowania w Parlamencie Europejskim nad przyjęciem nowych członków do UE przyniósł duże wsparcie dla złotego. Inwestorzy kupowali również waluty krajów kandydujących wraz z Polską do struktur unii. Nastroje panujące na rynku wynikają także z oczekiwań na pozytywny wynik referendum unijnego na Węgrzech, które odbędzie się w weekend. Wszystkie wymienione elementy niosą ze sobą znaczące wsparcie dla krajowej waluty.
Impulsem do umocnienia złotego była także wypowiedź wiceministra finansów R. Michalskiego, który ponownie zapowiedział możliwość skupu przez MF walut bezpośrednio z rynku międzybankowego. Będzie to jednak uzależnione od 5% wzrostu złotego względem euro. Informacja ta przyniosła na rynek szereg spekulacji przy jakim poziomie resort finansów jest gotów skupować waluty, które miałyby posłużyć na obsługę zadłużenia zagranicznego. Dotychczas MF kupowało waluty bezpośrednio w NBP, gdzie kurs był o wiele korzystniejszy od cen na rynku międzybankowym.
W minionym tygodniu RPP opublikowała oficjalnie opinię dotyczącą programu naprawy finansów publicznych. Rada skrytykowała proponowane przez MF reformy oświadczając jednocześnie, iż nie widzi możliwości uwolnienia części rezerwy rewaluacyjnej. Rząd wystąpił z propozycją do NBP zwolnienia części rezerw z zamiarem przeznaczenia tych środków na finansowanie wejścia Polski do UE. W swoim oświadczeniu NBP wyraźnie przeciwstawił się takiemu rozwiązaniu. Pomimo tego szef resortu finansów G. Kołodko nadal liczy na osiągnięcie porozumienia w tej sprawie z Bankiem Centralnym. Według ministra finansów uwolnienie części środków z rezerwy wbrew zapowiedziom przedstawicieli NBP nie przyniesie impulsu inflacyjnego. Wykorzystanie kwoty około 14 mld zł z rezerwy rewaluacyjnej jest jednym z założeń programu reformy finansów publicznych. Według opinii RPP planowane powiększenie deficytu w ciągu najbliższych 2-3 lat do kwoty 50 mld zł oznacza rozluźnienie polityki fiskalnej oraz niebezpieczeństwo przekroczenia progów ostrożnościowych długu publicznego w stosunku do PKB. Program naprawy finansów w założeniu miał poprawić relację długu publicznego względem PKB oraz stworzyć możliwości wejścia Polski w 2007 r. do unii monetarnej. Negatywne oceny programu G. Kołodki dokonane przez RPP nie wpłynęły na poziom wahań kursu złotego względem walut.
W przyszłym tygodniu złoty nadal będzie znajdował się pod presją aprecjacyjną z uwagi na oczekiwania rynku na podpisanie przez Polskę Traktatu Akcesyjnego. Ponadto rynek będzie obserwował ciąg dalszy pojedynku ministra finansów G. Kołodki z ministrem gospodarki i pracy J. Hausnerem. Obaj ministrowie przedstawili plan ożywienia polskiej gospodarki, który różni się przede wszystkim w kwestiach podatkowych.
Opracowano dnia 11 kwietnia 2003 r.