Wynik testu tego kluczowego poziomu będzie więc ważnym sygnałem decydującym o kierunku ruchu przynajmniej w perspektywie najbliższych tygodni. Aby jednak myśleć o zdecydowanym ataku rynek musi wpierw uporać się innym mocnym oporem w strefie ok. 933-942 pkt. W tym rejonie znajdują się bowiem wierzchołki z listopada ub.r. i stycznia br. S&P500 dotarł właśnie w obręb tej bariery, ale nie przesądza to o powodzeniu przełamania.
Należy się bowiem spodziewać, że podaż łatwo nie ustąpi w tym rejonie, co w najbliższych dniach może przynieść spadkową korektę. Za taką możliwością przemawia też znaczne wykupienie sygnalizowane przez większość najszybszych oscylatorów. Z drugiej strony jednak strony wzrostowe trendy na MACD i ROC potwierdzające kierunek indeksu dają szanse, że osłabienie będzie przejściowe. Pierwszym wsparciem w takim wypadku jest linia marcowych wzrostów biegnąca aktualnie na wysokości ok. 925 pkt. Jak dotąd stanowiła ona skuteczną płaszczyznę dla wzrostów, ale od ponad miesiąca indeks pnie się bez większego odreagowania i obecnie groźba jej przebicia jest dosyć duża. Bardziej prawdopodobne jest, że dopiero w pobliżu 905 pkt. popyt podejmie aktywniejszą walkę.
Nasdaq Composite (29.04 - 06.05.03)
Nastroje na rynku Nasdaq są bardzo dobre i wzrosty jakie przeważały w ostatnim okresie pozwoliły na sforsowanie kolejnych istotnych barier podażowych. Największe znacznie ma pokonanie głównej linii trendu spadkowego z marca 2000r. połączone z wyjściem na ostatniej sesji ponad poprzednie maksimum na poziomie ok. 1521 pkt. Powrót do trendu wzrostowego z października ub.r. w połączeniu z przebiciem linii bessy są niewątpliwie pozytywnymi sygnałami dającymi szanse trwalszej zmiany kierunku rynku. Przebicie oporów zostało potwierdzone kolejnymi zamknięciami powyżej, ale duże wykupienie rynku niosące groźbę odreagowania wzrostów w perspektywie najbliższych sesji sugeruje by w dalszym ciągu zachować dozę ostrożności.
Na obecnym etapie ewentualne osłabienie należałoby klasyfikować jako ruch powrotny w kierunku linii bessy, która aktualnie przebiega na wysokości ok. 1484 pkt. i jest dość prawdopodobne że na tym poziomie się ono zakończy. Za takim właśnie założeniem przemawia chociażby zachowanie dziennych i tygodniowych MACD i ROC, znajdujących się w wyraźnych trendach zwyżkowych. Z drugiej jednak strony zejście poniżej tak istotnej granicy byłoby bardzo złym sygnałem dla rynku sugerującym głębszy ruch spadkowy. W takim wypadku celem przeceny powinna być przynajmniej linia wyznaczająca wzrosty z połowy marca br. położona aktualnie na ok. 1432 pkt., ale nie można będzie też wykluczyć jeszcze mocniejszej fali spadkowej w krótkim okresie.