Reklama

TMS: Miesięczy Raport Walutowy - Międzynarodowy rynek walutowy

W lipcu rynek eurodolara był w głębokiej nierównowadze. Początek miesiąca to poziom w okolicach 1,15. Potem wspólna waluta zaczęła tracić i w połowie miesiąca przebiliśmy 1,12. Potwierdziły się zatem oczekiwania, że korekta może sięgnąć nawet tego poziomu. Następnych kilka dni to systematyczny wzrost wartości euro i ponowne przebicie 1,15. Ostatni tydzień lipca znowu przyniósł wyraźne spadki. Miesiąc kończyliśmy nieznacznie powyżej 1,12.

Publikacja: 14.08.2003 14:43

Tak znaczne zmiany na rynku wynikają z kilku czynników. Gdy pojawiają się dobre sygnały dotyczące amerykańskiej gospodarki, zaczyna się zainteresowanie dolarem. Słabsze dane, to odwrót od waluty amerykańskiej. Trzeba podkreślić, że dane dotyczące USA i Eurolandu są niejednoznaczne i nie pozwalają na wyciągnięcie stanowczych wniosków. Stąd niezdecydowanie inwestorów. Swoje robią także wypowiedzi członków Fed, czy EBC. Wpływ na notowania eurodolara mają również czynniki polityczne (np. informacje o zamachach na żołnierzy amerykańskich w Iraku), choć nie odgrywają one w tej chwili kluczowej roli.

Gospodarka Amerykańska

Wstępne dane o PKB w drugim kwartale zaskoczyły analityków. Spodziewali się oni wzrostu na poziomie pierwszego kwartału (1,4%), tymczasem okazało się, że jest o jeden punkt procentowy lepiej (2,4%). Faktem jest, że dane wstępne podlegają korekcie (dwukrotnej) i dane ostateczne różnią się często zasadniczo od pierwszego przybliżenia. Jeśli jednak okaże się, że PKB w drugim kwartale rzeczywiście wzrósł o ponad dwa procent, będzie to oznaczało, że największa gospodarka świata powoli wychodzi z okresu silnego spowolnienia.

W lipcu Alan Greenspan, szef Fed, przemawiał przed Kongresem (to cykliczne wystąpienia, mają one miejsce co 6 miesięcy). Jego zdaniem są przesłanki ku temu, by patrzyć dość optymistycznie w przyszłość. Gospodarka ruszyła, choć wzrost gospodarczy nie będzie tak szybki, jak sądzono. Szef Fed zrewidował swojej wcześniejsze oczekiwania odnośnie wzrostu PKB w 2003 roku. Greenspan powiedział także, że nie ma w tej chwili żadnych napięć inflacyjnych. Jest natomiast niebezpieczeństwo wystąpienia deflacji, choć nie jest ono bardzo duże. Jeśli zwiększy się, to Fed nie będzie wahał się z dalszymi obniżkami stóp procentowych (mimo tego, że podstawowa stopa spadła do niespotykanego od dawna poziomu 1%).

Wciąż najpoważniejszym problemem największej gospodarki świata jest bezrobocie. W czerwcu wskaźnik osiągnął 6,4%, zwiększył się więc o 0,3% w stosunku do poprzedniego miesiąca. Należy podkreślić, że w znacznej mierze wzrost bezrobocia związany jest z restrukturyzacjami przeprowadzanymi przez amerykańskie przedsiębiorstwa. Zaczynają one pokazywać lepsze wyniki finansowe, poprawia się także ich ocena przyszłych wyników. Trzeba odnotować, że przedsiębiorstwa zwiększają inwestycje. Takie wnioski wynikają również z opublikowanej pod koniec lipca Beżowej Księgi Fed. O ile jeszcze kilka miesięcy temu większość amerykańskich menadżerów nie decydowała się na wydatki inwestycyjne, o tyle w tej chwili rozważane są projekty i podejmowane decyzje, aczkolwiek wielkość inwestycji wciąż nie jest bardzo duża.

Reklama
Reklama

Obok sytuacji na rynku pracy analityków niepokoi pogorszenie wskaźników obrazujących nastroje konsumentów. Chodzi tu przede wszystkich o wskaźnik Consumer Confidance. Ewentualne kolejne ograniczenie konsumpcji w USA zagroziłoby ożywieniu nie tylko największej gospodarki świata, ale i innych regionów.

Analiza wskaźników inflacyjnych zdecydowanie potwierdza słowa szefa Fed. Zarówno wskaźnik CPI, jak i inflacja bazowa są bardzo stabilne i nie widać na razie czynników, które mogłyby wpłynąć niekorzystnie na ceny. Nie widać już skutków zawirowań z początku roku, związanych z zaostrzeniem sytuacji na Bliskim Wschodzie i wybuchem wojny w Iraku. Gospodarka Eurolandu

Dane dotyczące gospodarki Eurolandu potwierdzają, że jest ona w nienajlepszym stanie. Szczególnie kiepsko wyglądają informacje o produkcji przemysłowej. W znacznej mierze przyczynia się do tego sytuacja w eksporcie. Spadek dynamiki w ujęciu rocznym zbliża się do 10%. Sprzedaży za zagranicę na pewno nie pomaga wysoki kurs euro.

Sprzedaż detaliczna spadła w maju aż o 1,3% w ujęciu rocznym. Najwyższy spadek odnotowano we Włoszech (-4,4%), nieco tylko mniejszy we Francji (-2,7%). Całkiem niezły na tym tle wynik uzyskała największa gospodarka europejska. W Niemczech wzrost produkcji wyniósł bowiem 1,0%.

Warto zwróć uwagę na poprawiający się wskaźnik Ifo w Niemczech. W lipcu wyniósł on 89,2 punktu. W jakiejś mierze jego wzrost jest związany z zapowiedzią planu wyraźnej redukcji podatków. Rząd niemiecki w obliczu pogarszającej się sytuacji zdecydował się na poważne reformy. Najpierw dokonano zmian w prawie pracy, teraz przygotowuje się reformy w podatkach i w zabezpieczeniu socjalnym (np. w zabezpieczeniu zdrowotnym). Wszystkie te działania zwiększają szanse na wyraźna poprawę sytuacji w 2004 roku.

Europejski Bank Centralny nie zmienił w lipcu stóp procentowych. Przedstawiciele banku dają do zrozumienia, że poziom stóp jest w tej chwili adekwatny do sytuacji gospodarczej. Niewielu analityków oczekuje więc, że w najbliższym czasie może dojść do obniżek.

Reklama
Reklama

Inflacja w strefie euro utrzymuje się na stabilnym poziomie. Perturbacje z pierwszej części roku mamy już za sobą. Przestały bowiem oddziaływać czynniki wzrostu, przede wszystkim zaś uspokoiła się sytuacja na rynkach ropy.

Oczekiwania analityków dotyczące dalszego rozwoju sytuacji są jednoznaczne. Na razie nie ma szans na silne ożywienie gospodarcze w krajach strefy euro.

ANALIZA TECHNICZNA

EUR/USD

Pierwsza część lipca przyniosła kontynuację zniżek rozpoczętych na rynku EUR/USD w drugiej połowie czerwca. Spadki sięgnęły dolnego ograniczenia długoterminowego kanału trendu wzrostowego, widocznego na wykresie tygodniowym. Świeca doji z dłuższym dolnym cieniem jaka powstała po odbiciu od linii trendu zapoczątkowała odbicie, które sięgnęło poziomu 1,1555. Bardzo ważne wsparcie buduje w średnim terminie właśnie dolne ograniczenie kanału, które znajduje się aktualnie na 1,1170, jednak w ciągu miesiąca wzniesie się powyżej poziomu 1,13. Przełamanie tej linii poskutkowałoby testem strefy 1,1085-1,1110 (odpowiednio trzeci poziom Fibonacciego fali 1,0560-1,1935 oraz minimum z lipca). Znaczenie poziomu 1,1085 zwiększa fakt, że właśnie na tej wysokości znajdują się szczyty marcowe. MACD na wykresie tygodniowym nadal nie wygenerowała sygnału kupna, co zwiększa w średnim terminie szanse krótkiej strony rynku. Należy jednak pamiętać, że sygnały generowane na wykresie tygodniowym przez MACD charakteryzują się dużym opóźnieniem i służą bardziej jako potwierdzenie odwrócenia trendu. Bardzo ważnym poziomem oporu jest poziom 1,1620- trzeci poziom Fibonacciego fali 1,1935-1,1110. Jego przebicie kazałoby oczekiwać nawet próby testu czerwcowych szczytów.

USD/JPY

Reklama
Reklama

W lipcu mieliśmy do czynienia na rynku USD/JPY z wahaniami w przedziale 116,70-120,70.W średnim terminie mamy do czynienia na tym rynku z trendem horyzontalnym. Warto zauważyć, że kurs znajduje się aktualnie ponad linią długoterminowego trendu spadkowego, poprowadzoną do maksymalnych poziomów z marca 2002 roku. Przebicie linii trendu jest sygnałem kupna, jednak jego znaczenie umniejsza nieco fakt wyjścia ponad tę linię bokiem, a nie silnym ruchem wzrostowym. Układ oscylatorów jest typowy dla trendu horyzontalnego. RSI znajduje się w neutralnej strefie, a MACD nie generuje wiarygodnych sygnałów. Ważny opór buduje maksimum z marca 2003 roku, na poziomie 121,90. Po przebiciu tego poziomu należałoby oczekiwać zwyżek do okolic 124,00. Na wykresie tygodniowym doskonale widoczna jest formacja RGR oznaczająca odwrócenie trendu wzrostowego. Dopiero jednak spadek kursu poniżej 115,00 byłby silnym długoterminowym sygnałem sprzedaży i potwierdzeniem znaczenia formacji. Należy oczekiwać, że przebicie tego poziomu jest w sierpniu mało realne. Rynek został ustabilizowany ponad tym kluczowym poziomem na skutek czynników pozatechnicznych, a mianowicie interwencji BoJ.GBP/USD

Kurs GBP/USD znajduje się nadal w długoterminowym kanale trendu wzrostowego. W lipcu mieliśmy do czynienia z testem jego dolnego ograniczenia. Test wypadł po myśli długiej strony rynku, a połowa świecy, jaka powstała po odbiciu od linii trendu stanowi aktualnie ważne wsparcie (okolice 1,6010). Kluczową barierą dla podaży jest jednakże dolne ograniczenie kanału, które znajduje się aktualnie na 1,5835. Przebicie tej linii kazałoby oczekiwać zniżek nawet do poziomu 1,5460 - minimum z kwietnia tego roku. Należy jednocześnie podkreślić, że wybicie dołem z kanału byłoby bardzo negatywnym sygnałem również w długim terminie. Ważny pozostaje sygnał sprzedaży wygenerowany przez MACD. Istotny opór buduje z kolei pierwszy poziom Fibonacciego na 1,62. Dopóki nie zostanie przebita linia trendu należy zakładać utrzymanie się kursu GBP/USD w długoterminowym trendzie wzrostowym. Przebicie oporu na 1,62 otwierałoby drogę do 1,6340, a nawet 1,6480 (trzecie Fibo).

USD/CHF

Sygnały kupna wygenerowane na wykresie tygodniowym przez MACD oraz RSI oraz przebicie linii trendu spadkowego są silnymi argumentami w rękach długiej strony rynku. Można również dopatrywać się na wykresie tygodniowym tworzącej się formacji odwróconej RGR, sygnalizującej odwrócenie trendu spadkowego. Do przebicia linii szyi tej formacji (okolice 1,4080) nadal nie powstaje silny średnioterminowy sygnał kupna. Zasięg wybicia z opisanej formacji to okolice 1,53-1,54. Wsparcie buduje minimum z lipca na 1,3375. Pokonanie tego wsparcia kazałoby oczekiwać testu strefy 1,3230/40. Z kolei przełamanie tych poziomów w połączeniu z powrotem poniżej przebitej linii trendu spadkowego negowałoby ostatecznie scenariusz wyrysowania odwróconej formacji RGR. Na wykresie tygodniowym sytuacja sprzyja jednakże aktualnie długiej stronie rynku.

Warszawa, 1 sierpnia 2003

Reklama
Reklama

Raport ten jest wyrazem przemyśleń zespołu TMS dotyczących rynku walutowego wynikających z dostępnych nam wiarygodnych danych.

Jego dystrybucja ogranicza się jedynie do klientów firmy, a informacje w nim zawarte udostępniane są wyłącznie za zgodą TMS.

Spółka nie ponosi odpowiedzialności finansowej za decyzje podjęte na podstawie rekomendacji w nim zawartych.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama