Tak znaczne zmiany na rynku wynikają z kilku czynników. Gdy pojawiają się dobre sygnały dotyczące amerykańskiej gospodarki, zaczyna się zainteresowanie dolarem. Słabsze dane, to odwrót od waluty amerykańskiej. Trzeba podkreślić, że dane dotyczące USA i Eurolandu są niejednoznaczne i nie pozwalają na wyciągnięcie stanowczych wniosków. Stąd niezdecydowanie inwestorów. Swoje robią także wypowiedzi członków Fed, czy EBC. Wpływ na notowania eurodolara mają również czynniki polityczne (np. informacje o zamachach na żołnierzy amerykańskich w Iraku), choć nie odgrywają one w tej chwili kluczowej roli.
Gospodarka Amerykańska
Wstępne dane o PKB w drugim kwartale zaskoczyły analityków. Spodziewali się oni wzrostu na poziomie pierwszego kwartału (1,4%), tymczasem okazało się, że jest o jeden punkt procentowy lepiej (2,4%). Faktem jest, że dane wstępne podlegają korekcie (dwukrotnej) i dane ostateczne różnią się często zasadniczo od pierwszego przybliżenia. Jeśli jednak okaże się, że PKB w drugim kwartale rzeczywiście wzrósł o ponad dwa procent, będzie to oznaczało, że największa gospodarka świata powoli wychodzi z okresu silnego spowolnienia.
W lipcu Alan Greenspan, szef Fed, przemawiał przed Kongresem (to cykliczne wystąpienia, mają one miejsce co 6 miesięcy). Jego zdaniem są przesłanki ku temu, by patrzyć dość optymistycznie w przyszłość. Gospodarka ruszyła, choć wzrost gospodarczy nie będzie tak szybki, jak sądzono. Szef Fed zrewidował swojej wcześniejsze oczekiwania odnośnie wzrostu PKB w 2003 roku. Greenspan powiedział także, że nie ma w tej chwili żadnych napięć inflacyjnych. Jest natomiast niebezpieczeństwo wystąpienia deflacji, choć nie jest ono bardzo duże. Jeśli zwiększy się, to Fed nie będzie wahał się z dalszymi obniżkami stóp procentowych (mimo tego, że podstawowa stopa spadła do niespotykanego od dawna poziomu 1%).
Wciąż najpoważniejszym problemem największej gospodarki świata jest bezrobocie. W czerwcu wskaźnik osiągnął 6,4%, zwiększył się więc o 0,3% w stosunku do poprzedniego miesiąca. Należy podkreślić, że w znacznej mierze wzrost bezrobocia związany jest z restrukturyzacjami przeprowadzanymi przez amerykańskie przedsiębiorstwa. Zaczynają one pokazywać lepsze wyniki finansowe, poprawia się także ich ocena przyszłych wyników. Trzeba odnotować, że przedsiębiorstwa zwiększają inwestycje. Takie wnioski wynikają również z opublikowanej pod koniec lipca Beżowej Księgi Fed. O ile jeszcze kilka miesięcy temu większość amerykańskich menadżerów nie decydowała się na wydatki inwestycyjne, o tyle w tej chwili rozważane są projekty i podejmowane decyzje, aczkolwiek wielkość inwestycji wciąż nie jest bardzo duża.