Sytuacja techniczna wskazuje więc na to, że wzrosty wartości euro powinny być jeszcze kontynuowane.
Aprecjacji wspólnej waluty nie przeszkodziły informacje o tym, że Komisja Europejska zde-cydowała się na obniżenie prognozy wzrostu gospodarczego w tym roku do 0,5%. Uczestnicy rynku walutowego wydają się już silnie uodpornieni na wszelkie złe dane dotyczące poziomu PKB w krajach strefy euro. Zwracają oni natomiast pilną uwagę na to co dzieje się z gospo-darką Stanów Zjednoczonych. Ostatnio głównym tematem poruszanym przez inwestorów jest utrzymująca się stagnacja na tamtejszym rynku pracy. Wzrost PKB nie pociąga bowiem za sobą kreacji nowych miejsc zatrudnienia. Ciągle mamy do czynienia z bardzo zdecydowa-nym wzrostem wydajności pracy, co jednak nie zachęca jak na razie inwestorów do nabywa-nia amerykańskiej waluty. Cotygodniowa publikacja danych o nowych bezrobotnych znowu negatywnie zaskoczyła inwestorów. Okazało się bowiem, że drugi tydzień z rzędu ich liczba pozostaje powyżej poziomu 400 tys. Nie zapowiada to więc szybkiego ożywienia na rynku pracy. Aby bowiem mogło do takiego dojść liczba nowych bezrobotnych musi się ustabilizo-wać znacząco poniżej 400 tys.
Najciekawsze wydarzenia na rynku miały miejsce pod koniec tygodnia. Wtedy właśnie w Stanach opublikowano dane o sprzedaży detalicznej. Okazało się, że amerykańscy konsumen-ci wykazali znacznie mniejszą chęć do zakupów niż się spodziewano. Sprzedaż detaliczna w największej gospodarce świata wzrosła bowiem tyko o 0,6% - a oczekiwano 1,5%. Co gorsze pogorszyły się również nastroje konsumentów. Po tych informacjach EUR/USD zwyżkował powyżej poziomu 1,1300,
Opracowano 12 września 2003.