Od miesiąca rynek znajduje się w trendzie spadkowym i nie ma wiarygodnych przesłanek zapowiadających jego zakończenie. Oczywiście, za nami jest już bardzo dynamiczna fala realizacji zysków z kilkumiesięcznej hossy. Wystąpiła ona w pierwszej połowie września. Teraz wszystko zależy od tych, co kupowali akcje na zniżce, od tego co z nimi zrobią. Po spadku obrotów widać, ze nadal decydują się je trzymać w portfelach. Z drugiej strony, nie pojawia się kapitał skłonny je odkupywać po wyższych cenach. Stąd powolne osuwanie się rynku w dół.

Zaskakujące były wczorajsze notowania w USA. Zdecydowany wzrost indeksów po słabych danych i przy spadającym dolarze może wskazywać, że wśród inwestorów istnieje duża nadzieja, ze tak jak w poprzednich latach tak i w tym roku w październiku nastąpi wzrost indeksów. Warto jednak przypomnieć sytuację z początku tego roku, kiedy w nadziei na efekt stycznia, inwestorzy też zdecydowanie kupowali akcje. Niestety, pary wystarczyło im tylko na jedną sesję. Czy teraz będzie podobnie? Gdyby tak, to otrzymamy ostateczne potwierdzenie trwałości trendu zniżkowego.

Przed południem najlepiej wypada Softbank. Jego akcje idą w górę o ponad 4%. Zapewne jest to wynik oczekiwań na zwycięstwo w przetargu na CEPiK, którego wyniki mają być podane do końca tygodnia. Warto też przyglądać się notowaniom ComputerLandu, dla którego przegrana w tym przetargu byłaby bardzo złą wiadomością. I tak jego kurs zachowuje się od kilu tygodni bardzo słabo.

Po raz kolejny znacznie w górę idzie kurs Świecia, które odrabia ostatnie straty. O ponad 2% odbija TP. Dolar nadal słabnie do euro, na złotówce jest spokojnie, polskie obligacje trochę tanieją. O 14.30 podane zostaną dane o tygodniowym bezrobociu w USA, o 16.00 dane o zamówieniach fabrycznych. Wydaje się jednak, że w dalszym ciągu na zagraniczne giełdy decydujący wpływ będzie miała sytuacja na rynku walutowym.