Miniony tydzień charakteryzował się dużą zmiennością wartości złotego względem walut. Głównym powodem osłabienia PLN było pojawienie się nowych napięć na scenie politycznej oraz obawy związane z krótkoterminowym finansowaniem deficytu budżetowego. Opublikowane dane o inflacji oraz produkcji przemysłowej za wrzesień praktycznie nie miały wpływu na notowania krajowej waluty. Wskaźnik CPI zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami wyniósł w minionym miesiącu 0,9% r/r, a m/m 0,5%. Dane te początkowo zwiększyły oczekiwania na redukcję stóp do końca br. Jednak późniejsze informacje związane z przyszłorocznym budżetem zmniejszyły znacząco te oczekiwania.

W połowie tygodnia Prezes NBP L. Balcerowicz wezwał rząd do zaproponowania autopoprawki do przyszłorocznego budżetu, która umożliwiłaby ograniczenie wydatków budżetowych już w przyszłym roku. MF oraz premier L. Miller wyrazili zdecydowany sprzeciw takiemu rozwiązaniu. Z kolei wicepremier J. Hausner zapowiedział rozważenie takiej propozycji. Ograniczenie wydatków w budżecie na 2004 r. stanowiłoby dobrą sytuację wyjściową dla tworzenia założeń budżetowych na kolejne lata.

Znaczące osłabienie złotego w drugiej połowie tygodnia zostało wywołane napięciami politycznymi związanymi z rozłamem w samym SLD, gdzie pojawiły się głosy o odwołaniu premiera L. Millera. Zostały one jednak dość szybko zdementowane przez kierownictwo partii. W tym samym czasie pojawił się także wniosek o odwołanie wicepremiera J. Hausnera złożony przez partię LPR. Poważnym zagrożeniem dla proponowanych cięć w wydatkach budżetowych jest odwołanie J. Hausnera, który otrzymał od premiera misję pozwalająca uzdrowić finanse publiczne. Pomimo mocnych fundamentów polskiej gospodarki złoty znacząco stracił na wartości względem walut również z uwagi na złożony wniosek przez Platformę Obywatelską o odrzucenie projektu budżetu w pierwszym czytaniu.

Nadchodzący tydzień nadal będzie charakteryzował się dużą nerwowością na rynku walutowym. Rynek z uwagą będzie śledził wydarzenia na scenie politycznej, których rozwój w obecnej sytuacji trudno jest przewidzieć. Jedynym wsparciem dla złotego pozostają dane makroekonomiczne, które wskazują na to, że polska waluta jest niedowartościowana.