Takie zachowanie zmniejszyło więc groźbę kontynuacji korekty w najbliższych dniach, ale jest jeszcze za wcześnie by mówić, iż będzie to zapowiedź wyraźniejszej poprawy, a tym bardziej powrotu do trendu wzrostowego. Szczególnie istotne może okazać się kolejne kilka sesji. Indeks znajduje się bowiem ciągle poniżej pokonanej linii opartej o dna z 12 marca i 30 września biegnącej aktualnie na wysokości ok. 1055 pkt. Jakkolwiek ostatnie odbicie daje szanse kolejnego testu tego ważnego oporu, to jednak na obecnym etapie w dalszym ciągu należy traktować je jako ruch powrotny.
Poprawie uległ obraz wskaźników technicznych. Sygnały kupna jakie pojawiły się na najszybszych oscylatorach, które w większości wyszły ze stref wyprzedania nie są jednak wystarczające by przesądzać przebicie oporu. MACD i ROC zmieniły wprawdzie kierunek na wzrostowy, ale nadal są poniżej poziomów sygnału. Linia trendu jest praktycznie ostatnią zaporą przed szczytami w przedziale 1062-1064 pkt. i za kilka dni znajdzie się w ich bezpośrednim pobliżu. Jest więc mało prawdopodobne by podaż nie broniła tak istotnej bariery i w dalszym ciągu istnieje spore ryzyko, że nie uda się jej wkrótce sforsować. W tym rejonie możliwe jest więc kolejne osłabienie i powrót do wsparcia w okolicach 1034 pkt.
Nasdaq Composite (18-24.11.03)
Mocny spadek na początku doprowadził indeks w pobliże wsparcia, które w strefie 1866-1874 pkt. wyznaczała luka hossy z 27 października. Tuż powyżej doszło do próby zahamowania przeceny, która okazała się skuteczna, co na ostatniej sesji dało pretekst dla zdecydowanego odbicia. Bez większych problemów sforsowany został opór w obrębie okna bessy w przedziale 1919-1830 pkt., ale stosunkowo blisko czeka znacznie istotniejsza bariera podażowa. Jest nią linia trendu zwyżkowego z marca br. i jak na razie wzrost należy traktować jako ruch powrotny w jej kierunku.
Przy obecnych poziomach rynku dość prawdopodobna jest próba zdecydowanego ataku tego oporu położonego na wysokości ok. 1965 pkt., ale jej wyniku nie można przesądzać. Ponadto nawet w przypadku jego sforsowania dla wygenerowania mocniejszych sygnałów kupna indeks potrzebuje pokonać szczyt z 7 listopada na wysokości 1992 pkt. Wyjście ponad linię trendu otworzyłoby drogę dla ataku, ale przy wierzchołku można spodziewać się aktywniejszej podaży i jest dość prawdopodobne, że nawet w bardziej optymistycznym wariancie w tym rejonie odbicie się zakończy. Nieco lepiej prezentują się wskaźniki. Najszybsze z nich wyszły w większości ze stref wyprzedania dając sygnały kupna, a MACD powrócił do strefy dodatniej anulując negatywną wymowę przebicia linii równowagi. Przesłanki te zwiększają więc szanse na testu powyższych oporów, ale zwłaszcza w odniesieniu do drugiego z nich nie są wystarczające by mówić o dużym prawdopodobieństwie powrotu do trendu zwyżkowego.