Reklama

BM BPH PBK: Raport tygodniowy - Rynek europejski

FTSE 100 (10-16.12.03) Nieskuteczna próba powrotu ponad przebitą linię trendu zwyżkowego z 12 marca dała na początku ostatniego okresu impuls dla mocniejszego ataku podaży. W kolejnych dniach przed głębszą przeceną chroniła inna linia wzrostów - tym razem z końca marca, której bliskość przyniosła uspokojenie sytuacji i lekką stabilizację.

Publikacja: 17.12.2003 12:55

Nie był to jednak wystarczający pretekst by mocniej ożywić popyt i tym samym niedźwiedzie nie miały problemów z gaszeniem takich wyskoków jak chociażby poniedziałkowy. Indeks znalazł się ostatecznie najniżej od miesiąca.

Na wykresie rysuje się niewielki kanał spadkowy, który w najbliższych dniach powinien nadal wyznaczać zasięg wahań.

To właśnie jego górna granica łącząca szczyty z 26 listopada i 9 grudnia biegnąca aktualnie na wysokości 4400 pkt. stała się skuteczną zaporą dla prób odbicia. Dopiero jej pokonanie zwiększy szanse testu wierzchołka na poziomie 4424 pkt., ale w perspektywie kilku kolejnych sesji jest to raczej mało prawdopodobne. Z drugiej natomiast strony w pobliżu znajdują się ważne wsparcia, których popyt powinien bronić. Należą do nich wspomniana linia trendu z końca marca aktualnie na wysokości 4317 pkt. i właśnie dolna granica kanału na poziomie 4312 pkt. Warto zauważyć, że w tym przedziale położone są także minima fali spadkowej z początku grudnia. Taki układ przy obecnych poziomach rynku nie pozostawia więc wiele miejsca dla spadków, a nawet daje możliwość kilkusesyjnego odbicia. Jego celem powinna być górna linia kanału, gdzie należy liczyć się z kolejnym osłabieniem.

Xetra DAX (10-16.12.03)

Sukcesem popytu zakończyła się kolejna próba wyjścia ponad istotne bariery, jakie tworzyły linia bessy z września 2000r. oraz 50% zniesienia rocznej fali spadkowej z marca ub.r. W ostatnich dniach podaż stawiła jednak aktywniejszy opór, o którym świadczą chociażby górne cienie z piątku i poniedziałku i udało się jej wyhamować zwyżkę. Pewne obawy niesie zwłaszcza świeca z poniedziałku, która ma klasyczną postać zapowiadającej osłabienie formacji spadającej gwiazdy. Jej potencjalne konsekwencje zdaje się potwierdzać ostatnia sesja, która świadczy wprawdzie jedynie o niezdecydowaniu rynku, ale zamknięcie poniżej korpusu gwiazdy może być pierwszą oznaką zbliżającego się odreagowania.

Reklama
Reklama

Miejsca dla spadków nie ma wprawdzie dużo, gdyż pierwszym wsparciem powinna być przebita linia bessy biegnąca aktualnie na poziomie 3810 pkt., ale istnieje spora groźba, że indeks ponownie zejdzie poniżej. Za taką możliwością przemawia chociażby pogarszający się obraz wskaźników. Najszybsze z nich np. CCI i %R dały sygnały sprzedaży. MACD jest coraz bliżej średniej i testu należy oczekiwać już na najbliższej sesji. Największym zagrożeniem ze strony indykatorów są jednak spore negatywne dywergencje na wielu z nich, jak MACD, ROC, czy też oscylatory. Przesłanki te sugerują więc nieco głębszą korektę, której celem mogą być wkrótce przyspieszona linia zwyżki z końca września będąca zarazem dolną granicą kanału biegnąca na wysokości 3772 pkt., a nawet linia trendu wzrostowego z marca położona aktualnie na 3720 pkt.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama