Nie był to jednak wystarczający pretekst by mocniej ożywić popyt i tym samym niedźwiedzie nie miały problemów z gaszeniem takich wyskoków jak chociażby poniedziałkowy. Indeks znalazł się ostatecznie najniżej od miesiąca.
Na wykresie rysuje się niewielki kanał spadkowy, który w najbliższych dniach powinien nadal wyznaczać zasięg wahań.
To właśnie jego górna granica łącząca szczyty z 26 listopada i 9 grudnia biegnąca aktualnie na wysokości 4400 pkt. stała się skuteczną zaporą dla prób odbicia. Dopiero jej pokonanie zwiększy szanse testu wierzchołka na poziomie 4424 pkt., ale w perspektywie kilku kolejnych sesji jest to raczej mało prawdopodobne. Z drugiej natomiast strony w pobliżu znajdują się ważne wsparcia, których popyt powinien bronić. Należą do nich wspomniana linia trendu z końca marca aktualnie na wysokości 4317 pkt. i właśnie dolna granica kanału na poziomie 4312 pkt. Warto zauważyć, że w tym przedziale położone są także minima fali spadkowej z początku grudnia. Taki układ przy obecnych poziomach rynku nie pozostawia więc wiele miejsca dla spadków, a nawet daje możliwość kilkusesyjnego odbicia. Jego celem powinna być górna linia kanału, gdzie należy liczyć się z kolejnym osłabieniem.
Xetra DAX (10-16.12.03)
Sukcesem popytu zakończyła się kolejna próba wyjścia ponad istotne bariery, jakie tworzyły linia bessy z września 2000r. oraz 50% zniesienia rocznej fali spadkowej z marca ub.r. W ostatnich dniach podaż stawiła jednak aktywniejszy opór, o którym świadczą chociażby górne cienie z piątku i poniedziałku i udało się jej wyhamować zwyżkę. Pewne obawy niesie zwłaszcza świeca z poniedziałku, która ma klasyczną postać zapowiadającej osłabienie formacji spadającej gwiazdy. Jej potencjalne konsekwencje zdaje się potwierdzać ostatnia sesja, która świadczy wprawdzie jedynie o niezdecydowaniu rynku, ale zamknięcie poniżej korpusu gwiazdy może być pierwszą oznaką zbliżającego się odreagowania.