Prawdopodobnie przez cały dzień sytuacja będzie wyglądać podobnie i do żadnych rozstrzygnięć nie dojdzie. WIG20 opór cały czas ma na wysokości 1590 pkt. Najważniejsze wsparcie znajduje się w okolicach 1515 pkt. Szanse, że któraś z tych barier będzie dziś, czy na najbliższych sesjach testowana są niewielkie. A bez tego nie ma podstaw, by mówić o jakichś zmianach układu sił na rynku.
Na świecie też nie dochodzi do większych zmian. Na giełdach eurolandu nastawienie lekko optymistyczne. Euro wróciło do ostatniego rekordowego poziomu wobec dolara, co pewnie inwestorzy przyjmują z pewnym zaniepokojeniem. Jednak dobre wieści płyną wciąż z rynków amerykańskich, gdzie podaż nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Co prawda, wyraźnie widać, że Nasdaq nie ma już chęci do wzrostu, ale trend boczny się przedłuża. Powodów do niepokoju dostarcza zawężenie wzrostowego rynku, co obrazuje siła DJIA wobec innych indeksów. Swoją ostrzegawczą wymowę ma też zatrzymanie zwyżki na emerging markets. Niestety, z tych sygnałów trudno wyciągać wnioski o ostatecznym zakończeniu tegorocznej zwyżki. Do tego potrzeba przełamania ważnych wsparć, a tego nadal nie ma.
Piątkowa wiadomość o znacznych rezerwach tworzonych przez TP nie wpływają na kurs tej spółki. Pozostaje on na piątkowym poziomie. To też pokazuje, że inwestorzy nie chcą podejmować odważniejszych decyzji.