Z największych spółek najlepiej wypadała TP, rosnącą o 2,5%. O 3% w górę szły Świecie, Budimex i ComputerLand. Większość firm z WIG20 zyskiwała po 1-1,5%. W tej chwili trudno ocenić, jakie są szanse na przebicie strefy oporu. Chyba najgorszym rozwiązaniem, pozostawiającym wątpliwości, co do ostatecznego rozstrzygnięcia byłoby przekroczenie 1687 pkt i odbicie od 1712 pkt.

Ciekawym sygnałem jest 40-pkt dodatnia baza na kontraktach terminowych. Nie byłaby ona niczym nadzwyczajnym, gdyby nie towarzyszył jest dynamiczny wzrost liczby otwartych pozycji na ostatnich sesjach. Przybyło ich ponad 3 tys., a ich liczba dalej dziś rośnie. Na pewno w tej sytuacji nie można powiedzieć, ze na rynku utrzymuje się niewiara w możliwość przełamania szczytów. Jeśli do tego dojdzie możemy obserwować ucieczkę krótkich pozycji, ale gdy będą kłopoty ze zdobyciem oporu posiadacze długich pozycji mogą zacząć się niecierpliwić. Z podobną sytuacją - szybkiego wzrostu lop i dużej bazy - mieliśmy do czynienia w październiku. Wtedy nie doszło do przełamania oporu i nastąpił szybki zwrot na rynku.

Trudno wskazać jakieś nowe czynniki, powodujące inwestorami na naszej giełdzie. Panuje przekonanie w kontynuację wzrostu na świecie, wiara w dobre perspektywy naszej gospodarki. Fakt, że zyski spółek zdecydowanie nie nadążają za zwyżką kursów ma niewielkie znaczenie. Przekroczenie na koniec 2003 r. przez dług publiczny 52% PKB przeszło bez echa. Podobnie jak na świecie gorsze odczyty indeksów aktywności w sferze usług. Te elementy niepokoją, ale mogą mieć znaczenie bardziej w średnim niż krótkim terminie.