Po osiągnięciu przez EUR/USD poziomu 1,2350 inwestorzy przystąpili do zdecydowanych zakupów wspólnej waluty i w ten sposób osiągnęliśmy ponownie poziomy powyżej 1,2700.
Uczestnicy rynku w coraz większym napięciu oczekują na szczyt grupy państw G7 (odbędzie się ono 6 i 7 lutego na Florydzie). Z pewnością będą na nim poruszane kwestie związane z rynkiem walutowym, a przede wszystkim z globalnym osłabieniem dolara. Inwestorzy bacznie śledzą wszelkie wypowiedzi europejskich polityków oraz przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego, dotyczące sytuacji z jaką mamy do czynienia na rynku EUR/USD. Należy się spodziewać, że podczas lutowego szczytu, reprezentanci państw dwunastki będą starali się zachęcić innych uczestników tego spotkania do podjęcia działań mających na celu powstrzymanie deprecjacji USD.
Coraz częściej podnoszoną się głosy, że metodą na powstrzymanie aprecjacji euro względem dolara może być obniżka stóp procentowych przez ECB. Za takim rozwiązaniem opowiada się wiele instytutów ekonomicznych (np. niemiecki DIW czy IFO). Rozwiązanie takie jest również sugerowane przez OECD. Przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego, cały czas uważają, że nadmierne umacnianie się euro jest niepożądane, jednak z ich wypowiedzi wynika też, że nie noszą się oni z zamiarem dalszych obniżek stóp procentowych. Główny ekonomista ECB Otmar Issing wyraźnie dał do zrozumienia, że stopy w państwach Eurolandu znajdują się obecnie na odpowiednim poziomie. Co warte odnotowania w swoim comiesięcznym raporcie ECB stwierdził, że aprecjacja euro jest silną przeszkodą do rozwoju eksportu, jednak globalny rozwój gospodarczy w dużej mierze zrekompensuje europejskim przedsiębiorstwom straty wynikające ze wzrostu notowań EUR/USD. Póki co przedstawiciele ECB nie opowiadają się także za podejmowaniem rzeczywistych interwencji na rynku walutowym.
W rozpoczynającym się tygodniu uczestnicy rynku będą się mogli zapoznać z szeregiem ważnych danych gospodarczych napływających ze Stanów Zjednoczonych. Będą to przede wszystkim informacje o wzroście PKB w IV kwartale ubiegłego roku. powinien on osiągnąć 4,9%. Ważne będą też informacje o nastrojach konsumentów oraz publikacja indeksu Chicago PMI. Rynek skupi też swoją uwagę na decyzji FED w kwestii stóp procentowych, a przede wszystkim na komentarzach tej instytucji dotyczących sytuacji gospodarczej USA.
Opracowano 23 stycznia 2004.